Nie dla nas Irak

Nic nie wyszło z planów podboju Iraku, do których przymierzało się kilkadziesiąt przedsiębiorstw z Łodzi i regionu. Do walki o duże pieniądze przy odbudowie zniszczonego wojną kraju stanęło 20 tys. firm z całego świata. Nasze rezygnują, bo są za słabe finansowo albo boją się napiętej sytuacji w Zatoce Perskiej.

– Nie możemy liczyć w Iraku na kontrakt z tzw. pierwszego rozdania. Mamy szansę tylko na podwykonawstwo w jakimś amerykańskim koncernie, i to pod warunkiem że nasz rząd załatwi sprawę na szczeblu politycznym. Inaczej nikt tak po prostu do nas nie zadzwoni i nie zaproponuje współpracy – mówi Waldemar Wójcik z Mostów Łódź. Wójcik jest rozczarowany, że od kwietnia, kiedy ministerstwo gospodarki wraz z Krajową Izbą Gospodarczą zbierały oferty firm, które chciałyby odbudowywać Irak, nic na szczeblu rządowym się nie dzieje. – Dlatego teraz na własną rękę szukamy szansy w innym kraju arabskim – dodaje Wójcik.

Zainteresowanie wyjazdem do Zatoki Perskiej straciły też łódzkie biura projektowe AGG Arcadis oraz Erect.

– Tam jest po prostu zbyt niebezpiecznie – uważa Janusz Opałek, właściciel Erectu. Z kolei Krystyna Walczak, prezes sieradzkiego Przedsiębiorstwa Robót Drogowych i Mostowych, twierdzi, że jej firma ma ważniejsze zadania w kraju.

– Mimo że ofert było sporo, do Iraku nie wybiera się już żadna firma z województwa łódzkiego. Nikt nie będzie ryzykował wyjazdu do kraju, gdzie ciągle trwa wojna. Tam nie ma nawet rynku, instytucji finansowych, cła, podatków – twierdzi Janusz Kenic, dyrektor Regionalnej Izby Gospodarczej w Łodzi.

Według Kenica, szansę polskich firm dodatkowo ogranicza wywołany interwencją w Iraku konflikt dyplomatyczny na linii USA – Europa. Choć Polska stoi w nim po stronie rozdających karty Amerykanów, za oceanem jest traktowana tak, jak kraje Unii Europejskiej. Kenic przyznaje, że polscy przedsiębiorcy rzeczywiście są za słabi finansowo, żeby rywalizować z amerykańskimi.

Smutną prawdę o szansach naszych firm ujawnił w ubiegłym tygodniu urzędujący w Bagdadzie prof. Marek Belka. Tę opinię potwierdza większość znawców światowych rynków. – Od kilku lat obserwujemy kryzys w branży budowlanej, który niewątpliwie odbił się na kondycji finansowej firm. Dlatego ich możliwości podejmowania wielkich wyzwań są znikome – mówi Marcin Peterlik z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.

(pb)

Wybrane dla Ciebie
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"