Trwa ładowanie...
d3zyq3e

Nawiedzone miasteczko we Włoszech. Okoliczni mieszkańcy boją się nawet wymawiać jego nazwę

Podejrzane wypadki samochodowe, niewytłumaczalne zjawiska... Historie o tym, co dzieje się we włoskim miasteczku Colobraro, wywołują gęsią skórkę. Wielu twierdzi, że miejsce jest przeklęte.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Colobraro jest nazywane "chillu paese" - "ta wioska". Ludzie boją się wymawiać nazwę miasteczka
Colobraro jest nazywane "chillu paese" - "ta wioska". Ludzie boją się wymawiać nazwę miasteczka (flickr.com)
d3zyq3e

Ulokowane na wzgórzu w regionie Basilicata.miasteczko Colobraro wyróżnia się na tle pozostałych. Jest nazywane "chillu paese" - "ta wioska". Mało kto tutaj odważy się wymówić pełną nazwę. W obawie przed klątwą, która rzekomo może prześladować nieszczęśnika aż do śmierci. Jeśli komuś przez przypadek wymsknie się zakazane słowo, musi szybko dotknąć drzewa, które według miejscowych ma odeprzeć złe siły.

   flickr.com
(flickr.com)

Skąd pomysł, że nad Colobraro wisi klątwa? Związane jest to m.in. z nazwą miasta – łacińskie słowo "coluber" oznacza węża, wcielenie zła. Kolejna teoria mówi o tym, że na początku XX w. na miejsce rzucono przekleństwo. Wszystko miało się zacząć od lokalnego prawnika Biagio Virgilio, który podobno nigdy nie przegrał żadnej sprawy. Pewnego dnia wykrzyknął w sądzie dla uwiarygodnienia swojej argumentacji: "Jeśli to, co mówię, jest fałszywe, niech spadnie żyrandol!". Po chwili żyrandol runął na ziemię. Nazwisko prawnika stało się w okolicy synonimem zła. Mężczyzna i jego rodzina zostali wygnani z miasta.

Od tamtej pory w mieście zaczęły dziać się zjawiska, których nikt nie potrafi wytłumaczyć. "Lokalsi" twierdzą, że dochodziło do częstych wypadków samochodowych, część dzieci rodziła się z dwoma sercami, a ziemia osuwała ze wzgórza. Mimo złej sławy w Colobraro cały czas mieszkają ludzie - ok. 1250 osób. Są przekonani, że klątwa ich nie dotyczy i spada jedynie na tych, którzy przybywają tu po raz pierwszy.

d3zyq3e

Okazuje się, że fatalna sława miasta działa na turystów jak magnes. Przybywają tu licznie, co osobom z Basilicaty wydaje się niezrozumiałe. Ponoć boją się tu przyjeżdżać nawet policjanci!

Mieszkańcy postanowili zarobić na popularności Colobraro. Począwszy od 2011 r. co roku w sierpniu organizują uliczne pokazy czarownic, wilkołaków i innych przerażających postaci. Wydarzenie przyciąga setki turystów, a każdy z nich otrzymuje amulet mający chronić przed złem.

Zobacz też: Willa Bergera - nawiedzone miejsce w Sopocie

Marzysz o nowym komputerze, ale nie chcesz przepłacić? Sprawdź rabaty na Sferis kupony rabatowe.

d3zyq3e

Podziel się opinią

Share
d3zyq3e
d3zyq3e
Więcej tematów