Trwa ładowanie...
24-11-2013 18:10

MON: CBA zbada, czy list Waldemara Skrzypczaka naruszał przepisy

List wiceministra Waldemara Skrzypczaka do izraelskiego resortu obrony zostanie przekazany CBA, które zbada, czy doszło do naruszenia przepisów; dotychczas służby nie sygnalizowały nieprawidłowości związanych z tym pismem - powiedział rzecznik MON ppłk Jacek Sońta.

MON: CBA zbada, czy list Waldemara Skrzypczaka naruszał przepisyŹródło: WP.PL, fot: Konrad Żelazowski
d3gncxr
d3gncxr

- List zostanie jutro przekazany CBA. Dotychczas służby nie sygnalizowały problemów z listem, który w związku ze śledztwem w sprawie wiceministra znajduje się w prokuraturze - powiedział Sońta.

Dodał, że po sobotniej publikacji "Gazety Wyborczej" MON opublikowało list w mediach społecznościowych. - Umieściliśmy skan w internecie, pismo jest jawne i oficjalne - podkreślił rzecznik. Powiedział, że pierwsze zestawy bezzałogowców mają zostać dostarczone za dwa lata, a postępowanie w tej sprawie jest "rzetelne i przejrzyste".

Sońta zapewnił, że walka z korupcją jest priorytetem MON, przypominając o zawartym w październiku między MON i CBA porozumieniu w sprawie zapobiegania korupcji przy przetargach. - Przyszłość wiceministra Skrzypczaka jest w rękach ministra i premiera - dodał rzecznik.

Zgodnie z planem modernizacji armii do roku 2022 MON zamierza kupić kilkadziesiąt zestawów bezzałogowych statków latających różnych klas i zasięgów, dla wszystkich rodzajów sił zbrojnych. Procedura pozyskania tego sprzętu rozpoczęła się w styczniu od zaproszenia do udziału w dialogu technicznym. Inspektorat Uzbrojenia podjął rozmowy z 27 zainteresowanymi podmiotami spośród 51, które się zgłosiły, dialog techniczny zakończył się w lipcu. Obecnie trwają prace analityczno-koncepcyjne nad propozycjami zgłoszonymi prze 14 potencjalnych dostawców.

d3gncxr

Następnym etapem będzie opracowanie studium wykonalności oraz wstępnych założeń taktyczno-technicznych, które po zatwierdzeniu będą podstawą merytoryczną do uruchomienia procedur zamówień. Zamknięcie fazy analityczno-koncepcyjnej pozwoli również na doprecyzowanie potrzebnej wojsku liczby egzemplarzy poszczególnych typów bezzałogowców.

Sobotnio-niedzielna "GW" zamieściła podpisany przez Skrzypczaka list do dyrektora generalnego w izraelskim ministerstwie obrony w sprawie zainteresowania Polski dronami produkcji izraelskiej. Według gazety pismo - badane przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego - może być uznane za sygnał o faworyzowaniu jednego z producentów.

W odpowiedzi na publikację MON oświadczyło, że list "miał charakter oficjalny, formalny i kurtuazyjny": "Była to jawna korespondencja pomiędzy wiceministrem MON odpowiedzialnym za zakupy a dyrektorem rządowej komórki w Ministerstwie Obrony Izraela, w ramach wspólnej polsko-izraelskiej komisji ds. Współpracy Przemysłów Obronnych". MON zapewniło, że "list nie zawierał wskazania konkretnego przyszłego producenta systemu BSL dla Polski" i nie wpłynął na proces pozyskania bezzałogowców. "W oficjalnej korespondencji MON z zasady nie wymienia nazw konkretnych firm, więc tego rodzaju sformułowanie stanowiło niezręczne uchybienie, ale bez większego znaczenia" - oświadczył resort obrony.

Wg MON w liście "wyrażone jest przekonanie o tym, że izraelskie systemy bezzałogowe są sprawdzone w realnych warunkach bojowych, a wspomniana w piśmie firma jest właśnie głównym dostawcą systemów bezzałogowców dla armii Izraela".

Resort podkreślił, że "w czasie, gdy kierowano ten list, toczył się formalny dialog techniczny z 14 kluczowymi firmami i instytucjami z całego świata, w tym z Izraela". Zapewnił, że "wszystkie działania pozyskania sprzętu są przejrzyste i konkurencyjne. Tak jest i będzie w przypadku zakupu dronów".

d3gncxr
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3gncxr
Więcej tematów