Amerykanie nie połączyli się z Brukselą. Media: problemy techniczne
Planowana wideokonferencja szefów MSZ państw UE z amerykańskimi negocjatorami w poniedziałek nie odbyła się z powodu problemów technicznych. O sprawie poinformowało "Sueddeutsche Zeitung".
Najważniejsze informacje:
- Nie doszło do łączenia UE–USA z powodu awarii podczas obrad ministrów w Brukseli.
- Kaja Kallas podkreśliła, że nie wiadomo, czy był to cyberatak.
- Tego samego dnia w Bundestagu wystąpiła awaria internetu podczas wizyty Wołodymyra Zełenskiego.
Telekonferencja miała połączyć obradujących w Brukseli ministrów spraw zagranicznych UE z amerykańskimi negocjatorami Steve’em Witkoffem i Jaredem Kushnerem, przebywającymi w Berlinie. Według "Sueddeutsche Zeitung" połączenie nie zostało nawiązane z powodu problemów technicznych. Spotkanie zainicjował szef MSZ Francji Jean-Noel Barrot.
Co miało być tematem rozmów i dlaczego to ważne?
Wideokonferencja miała dotyczyć stanu wdrażania amerykańskiego porozumienia pokojowego dla Strefy Gazy. Niepowodzenie łączenia przełożyło się na brak zaplanowanej wymiany informacji między partnerami UE i USA.
Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas, cytowana przez „SZ”, odniosła się do zakłóceń. "Nie wiem, czy doszło do cyberataku" - przekazała.
Czy awaria była powiązana z problemami w Bundestagu?
Tego samego dnia niemiecki Bundestag zmagał się z awarią internetu. Do zakłóceń doszło podczas wizyty prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Przyczyna nie została podana.
Zdaniem urzędników "poważna awaria" mogła być skutkiem cyberataku - przekazał "Financial Times". Politycy nie mogli uzyskać dostępu do swoich kont e-mail przez ponad cztery godziny - poinformowała gazeta, powołując się na trzech wysokich rangą posłów.
"Sueddeutsche Zeitung” przypomniała także wcześniejszy incydent z maja 2015 r., gdy parlament padł ofiarą ataku hakerskiego i przeprowadził po nim modernizację systemów.
Pięć lat później ówczesna kanclerz Angela Merkel mówiła o wcześniejszym ataku: "twarde dowody" na udział Rosji w tamtym incydencie.