Matka i syn podejrzani o prowadzenie nielegalnego DPS. Jest ruch prokuratury
Prokuratura uchyliła areszty wobec matki i syna zastosowane w związku z nielegalnym prowadzeniem domu opieki w Łazach w pow. węgrowskim (Mazowieckie) i podejrzeniem narażenia życia 92-letniej podopiecznej. Wobec podejrzanych zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze.
Najważniejsze informacje:
- Oskarżeni wpłacili po 50 tysięcy złotych poręczenia majątkowego.
- Prokuratura bada stan opieki i możliwe narażenie zdrowia pensjonariuszy.
- Śledztwo obejmuje również podejrzenie o zacieranie śladów przez właściciela posesji.
Prokuratura postanowiła o uchyleniu aresztu dla matki i syna, którzy są podejrzani o nielegalne prowadzenie domu opieki w Łazach. Jak przekazał prokurator Bartłomiej Świderski z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach, wobec Daniela Ś. i Małgorzaty Ś. zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze, w tym dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju. Oboje musieli także wpłacić poręczenie majątkowe w wysokości 50 tys. zł.
Jakie zarzuty ciążą na podejrzanych?
Śledztwo w sprawie nielegalnego domu opieki nadal trwa. Prokuratura bada, jak wyglądała opieka nad pensjonariuszami i czy rzeczywiście została naruszona ich zdrowotność. - Wywołano opinię biegłych z Pracowni Toksykologicznej Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej WUM w celu przeprowadzenia badań na obecność we krwi 16 pensjonariuszy środków odurzających, psychotropowych i leków - poinformował prokurator Świderski.
Podejrzanym stawia się zarzut nielegalnego prowadzenia obiektu, co narażało życie 92-letniej podopiecznej. Oprócz tego, śledczy uważają, że podejrzani mogli próbować zatuszować ślady działalności domu opieki przed służbami.
Co ujawniło się po zgłoszeniu sprawy?
Jesienią poprzedniego roku, syn jednej z pensjonariuszek odkrył obrażenia na ciele swojej matki podczas wizyty w ośrodku. Przypuszczał, że podano jej leki psychotropowe bez wskazań medycznych. Po tej interwencji pensjonariusze zostali przewiezieni do domu Małgorzaty Ś. w powiecie wołomińskim, a wszystkie ślady działalności usunięto z miejsca zdarzenia. Policja, po odnalezieniu pensjonariuszy, zagwarantowała im niezbędną pomoc medyczną.
W postępowaniu pojawia się również trzeci podejrzany, Ryszard W., właściciel posesji, gdzie działał dom opieki. Jest on podejrzany o utrudnianie śledztwa, co może skutkować karą do 5 lat więzienia.