Trwa ładowanie...

"Maryjo, tobie zawierzamy wszystkie sprawy". Czara goryczy się przelała

W środę rolnicy wyjechali po raz kolejny na ulice, tym razem blokowali drogi dojazdowe do miast wojewódzkich, a następnie wjechali do centrów niektórych miast. Na jednym z największych skrzyżowań w Łodzi protest połączyli z modlitwą. Twierdzą, że nic więcej im nie zostało.

Protest rolników w Łodzi,Protest rolników w Łodzi,Źródło: PAP, fot: PAP/Marian Zubrzycki
d2xl7pu
d2xl7pu

Rolnicy w Łodzi zablokowali skrzyżowanie ulic Aleksandrowskiej i Szczecińskiej w Łodzi. - Będziemy tu stać od 10 do 19 i nie przepuszczamy nikogo. Wyjątkiem będą przyjazdy uprzywilejowane, takie jak karetka czy straż pożarna. Wiem, że to utrudnia życie mieszkańcom, ale my jesteśmy w kropce - zapowiedział przewodniczący strajkujących.

- Trzeba protestować. Wszystko idzie w złą stronę, zaraz kolejne branże dostaną po d.... i dopiero wszyscy się zorientują, że mieliśmy rację - powiedział jeden z protestujących dziennikarzowi "Gazety Wyborczej".

Na traktorach blokujących dojazd do łódzkiego skrzyżowania rolnicy wywiesili hasła: "Ile jeszcze muszą ci odebrać, zanim się obudzisz?", "Pseudoekologia Unii Europejskiej niszczy polskiego rolnika. Bronimy naszej i waszej przyszłości", "Przepraszamy za utrudnienia. Mamy zielony ład do obalenia".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wyjątkowe odkrycie w Białymstoku. List w butelce sprzed 100 lat

Zaskakujący był jednak początek środowego protestu w Łodzi. Rolnicy zaczęli go bowiem od modlitwy. - Musimy tę sprawę zawierzyć panu Bogu, bo rząd nie stoi już po naszej stronie. Maryjo, tobie zawierzamy wszystkie sprawy, nie tylko rolników. Całego naszego narodu - zaczął przewodniczący protestujących. Zgromadzeni odmówili również "Ojcze Nasz".

d2xl7pu

Rośnie rozgoryczenie. "Jesteśmy pomijani"

- Chcą nas zniszczyć, wszystkie branże. A rząd nie chce się pochylić nad naszymi problemami. Przede wszystkim należy coś zrobić z zielonym ładem, choć przecież nie tylko. Chodzi tu również o produkty rolno-spożywcze, które napływają z Ukrainy i zalewają nasz rynek. Ceny skupu są poniżej kosztów produkcji. Zaledwie wczoraj dzwoniłem na skup zboża. Nie chcieli nawet rozmawiać. Magazyny są pełne, a rolnicy nie mają środków na odnowienie produkcji - wyjaśnił przewodniczący.

Dodał, że wojewoda nie zareagował na przekazane przez rolników, nie odbyło się również zaproponowane przez protestujących spotkanie. - Dzisiaj też tu nikt z rządzących się nie zjawił i zapewne nie zjawi. Jesteśmy całkowicie pomijani - mówił rozgoryczony mężczyzna.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło: Gazeta Wyborcza

d2xl7pu
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Wyłączono komentarze

Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.

Paweł Kapusta - Redaktor naczelny WP
Paweł KapustaRedaktor Naczelny WP
d2xl7pu
Więcej tematów