Zrzeszenia litewskich związków zawodowych postanowiły wspólnie rozpocząć głodówkę już 2-go lipca i prowadzić protest tak długo aż rząd nie wycofa się z tej decyzji. Obniżone stawki wynagrodzeń miały zacząć obowiązywać od 1-ego sierpnia.
Na Litwie narasta fala protestów. Przeciwko zapowiedzianym ograniczeniom wynagrodzeń protestują policjanci, strażacy i celnicy. Rodzice wychowujący małe dzieci organizują pikiety, domagając się cofnięcia decyzji o zmniejszeniu świadczeń socjalnych. Restauratorzy i hotelarze prowadzą akcje ostrzegawcze przeciwko podniesieniu podatków.
Jednak zdaniem litewskiego premiera Andrjusa Kubiljusa - bez cięć budżetowych nie uda się wyprowadzić kraju z kryzysu ekonomicznego.