Trwa ładowanie...
ycipk-4hce3x

Kuratoria próbują zastraszyć dyrektorów szkół? Wirtualna Polska dotarła do ważnego dokumentu

"Dyrektorzy zastraszeni" - twierdzi Związek Nauczycielstwa Polskiego. "To tylko przekazywanie informacji" - tłumaczy Zalewska. Kuratoria wysłały do dyrektorów szkół i nauczycieli list, który miał ich odwieść od strajku. Wirtualna Polska dotarła do treści dokumentu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Kuratoria próbują zastraszyć dyrektorów szkół? Wirtualna Polska dotarła do ważnego dokumentu
(Fotolia)
ycipk-4hce3x

W dokumencie przesłanym przez kuratoria oświaty czytamy, że "za nielegalne należy uznać spory o charakterze politycznym, zmierzające do wywarcia presji na organy władzy i administracji rządowej lub samorządowej". Minister Zalewska ostrych sformułowań nie widzi i przekonuje, że list ma jedynie charakter informacyjny. Jak się jednak okazuje "presja" jest wywierana, ale nie na władzy, a na dyrektorach, którzy czują się zastraszeni.

Dyrektorzy zastraszeni?

- Ten list miał wywrzeć określony skutek i nie ulega wątpliwości, że cel w dużej mierze został osiągnięty. Dostaliśmy od jednego z dyrektorów z Wielkopolski list, w którym informuje nas, że po przeczytaniu wiadomości od kuratora czuje się zastraszony i jest przekonany, że takie właśnie wrażenie miał wywołać list - mówi Wirtualnej Polsce prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz.

ycipk-4hce3x

ZNP zaznacza, że adresatem żądań są dyrektorzy placówek, czyli w świetle prawa oficjalni przedstawiciele szkół. W swoich postulatach ZNP domaga się m.in. zagwarantowania miejsc pracy dla nauczycieli i obsługi do 2022 roku, wzrostu o 10 proc. wynagrodzeń zasadniczych nauczycieli oraz gwarancji niedokonywania niekorzystnych dla pracowników zmian warunków. - Te postulaty odnoszą się bezpośrednio do kompetencji pracodawców, czyli szkół. W naszych postulatach nie ma żadnego punktu, który odnosiłby się do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Określone przez nas żądania mieszczą się zatem w zakresie spraw, o które może toczyć się spór zbiorowy - zaznacza Broniarz.

Kuratorium w liście pouczającym dyrektorów szkół twierdzi, że żądania przedstawione przez ZNP powinny być "racjonalne, tj. takie, które pracodawca może spełnić". - Czy w takim razie nasze żądania powinny dotyczyć podwyżki o 1,20 zł czy świadczeń z tytułu Dnia Kobiet? To absurdalne - komentuje prezes Związku.

MEN rzeczywistym autorem listu

Zalewska, nie komentując listu, słusznie zauważa, że minister nie jest stroną w sprawie. Zapomina jednak wspomnieć o fakcie, że to MEN jest autorem projektu pisma, które ma nauczycieli odwieść od strajku, a dyrektorów od podejmowania negocjacji. Informuje o tym między innymi kujawsko-pomorski wicekurator oświaty Małgorzata Oborska, która zaznacza, że "'Informacja w sprawie prób wszczęcia sporu zbiorowego przez ZNP' została przygotowana w oparciu o materiał roboczy przekazany prze Ministerstwo Edukacji Narodowej". W dalszej części odpowiedzi tłumaczy, że list jest reakcją na "liczne zapytania kierowane do kuratoriów oświaty od dyrektorów szkół, w związku z żądaniami zgłoszonymi przez ZNP".

ycipk-4hce3x
(fot. Związek Nauczycielstwa Polskiego)
Podziel się

Naturalnie rodzi się więc pytanie, dlaczego, skoro list ma charakter jedynie informacyjny i został wysłany niejako na polecenie MEN, jego rozpowszechnieniu w szkołach podjęło się 13 z 16 kuratoriów oświaty? - Prawdopodobnie w tych przypadkach biura prawne wojewodów uznały, że materia tego listu jest sprzeczna z literą prawa i zabroniły kuratorom ich rozsyłania. W innym przypadku można byłoby przypuszczać, że, lekceważąc polecenie MEN, kuratorzy ci narażeni są na konsekwencję ze względu na niesubordynację. A nic takiego nie ma miejsca - komentuje prezes ZNP.

Wirtualna Polska zwróciła się do trzech kuratorów z prośbą o podanie powodu, dla którego nie zdecydowali się przekazać listu dyrektorom szkół. Jednak w momencie publikacji artykułu otrzymanie odpowiedzi było niemożliwe, ponieważ każdy z nich przebywa w delegacji.

ZNP reaguje

ycipk-4hce3x

Autorzy listu przekonują, że spór ma charakter polityczny i ekonomiczny, dlatego zgodnie z doktryną, dyrektorzy szkół nie mają obowiązku przystąpienia do negocjacji. ZNP zaznacza jednak, że ich żądania nie mają nic wspólnego z wywieraniem wpływu na organ rządzący, za to mają na celu zabezpieczenie przyszłości nauczycieli, którzy po wprowadzeniu reformy oświaty mogą stracić swoje stanowiska.

- Tam, gdzie dyrektorzy wycofywali się z negocjacji, reagował ZNP. Informowaliśmy wówczas pracodawcę, że zgodnie z treścią ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, pracodawca nie może nie przystąpić do negocjacji, a jego odmowa negocjacji może mieć konsekwencje prawne. Nasze działania poskutkowały. Dyrektorzy natychmiast wznawiali rokowania - mówi Sławomir Broniarz. - Ten list na pewno dla wielu dyrektorów miał istotne znaczenie przy pierwszej fazie sporu. Wielu z nich wystraszyło się konsekwencji konfliktu z kuratorem oświaty - dodaje.

Decyzję, czy rozpocząć strajk zbiorowy w związku ze zmianami w oświacie, ZNP podejmie na początku marca.

Podziel się opinią

Share

Bądź z nami na bieżąco

tick Lubię to

na Facebooku


ycipk-4hce3x

ycipk-4hce3x
ycipk-4hce3x
Bądź na bieżąco:
Więcej tematów