WAŻNE
TERAZ

Oto "11" na dziś? Jedna niewiadoma w składzie

Krytykują plan Trumpa. "Kopia umowy z 2022 roku"

Portal amerykańskiej stacji CNN w ostrych słowach skrytykował najnowszą propozycję prezydenta USA Donalda Trumpa w sprawie zakończenia wojny Rosji z Ukrainą. W opinii autora komentarza 28-punktowy plan jest wierną kopią stanowiska Rosji z rokowań w Stambule z wiosny 2022 r.

US President Donald Trump speaks during his meeting with New York City mayor-elect Zohran Mamdani in the Oval Office at the White House in Washington, DC, USA, 21 November 2025. EPA/YURI GRIPAS / POOL Dostawca: PAP/EPA.Donald Trump
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/YURI GRIPAS / POOL
Adam Zygiel

Najważniejsze informacje:

  • CNN porównała plan Trumpa do rosyjskich warunków ze Stambułu z 2022 r., w tym żądań dot. Donbasu, Krymu i neutralności Ukrainy.
  • Autor wskazuje na słabości Kijowa: problemy kadrowe w armii, dezercje, ograniczenie przewagi dronów i skandal korupcyjny.
  • Biały Dom dał Ukrainie czas do 27 listopada na decyzję. Europejscy liderzy akcentują udział Kijowa w negocjacjach.

Amerykański nadawca podkreślił, że wojska rosyjskie na Ukrainie znajdują się obecnie "prawdopodobnie w najlepszej sytuacji od około roku", z realnymi szansami na zajęcie najpóźniej w ciągu kilku tygodni strategicznie położonego Pokrowska. W opinii autora, w przypadku opanowania tego miasta rosyjska armia ruszy dalej na zachód.

Nawrocki jedzie na Węgry. Spotka się z Ziobrą?

Komentator CNN podkreślił zarazem, że armia ukraińska stale boryka się z kłopotami kadrowymi, które, po części, wynikają z dużego współczynnika dezercji oraz wielu przypadków unikania poboru. Dodatkowo – jak napisał – Rosjanom udało się zniwelować przewagę Kijowa w zakresie użycia dronów na froncie.

Ponadto cieniem na władzach Ukrainy kładzie się skandal korupcyjny, który dotyka osoby z najbliższego otoczenia prezydenta kraju Wołodymyra Zełenskiego. Dlatego – jak skonkludował publicysta CNN – strona rosyjska chce wykorzystać chwilę słabości Kijowa i po raz kolejny stawia maksymalistyczne żądania. Amerykański nadawca przyznał jednocześnie, że nie różnią się one w istotny sposób od warunków, które Rosja stawiała tuż po rozpoczęciu agresji.

Podobne żądania, co w 2022 roku

Chodzi przede wszystkim o oddanie Donbasu i Krymu, rezygnację Ukrainy z dążenia do członkostwa w NATO, a także neutralny status tego państwa i ograniczenie liczebności jego armii do 600 tys. żołnierzy. Portal CNN podkreślił, że niemal identyczne żądania Rosja stawiała wiosną 2022 r., kiedy w Stambule przedstawiciele Kremla negocjowali ze stroną ukraińską warunki zakończenia agresji. Według nieoficjalnych doniesień, Kijów był wówczas skłonny przystać na propozycje Moskwy, ale ostatecznie odrzucił je po ujawnieniu rosyjskich zbrodni w Buczy.

W opinii komentatora CNN zapowiedź wykorzystania 100 mld dolarów z zamrożonych rosyjskich aktywów na odbudowę Ukrainy to pozorne ustępstwo Rosji. "Najbardziej dotknięte obszary Ukrainy pozostają pod rosyjską okupacją, więc pieniądze te trafiłyby do Rosji" – podkreślił publicysta, w opinii którego warunki finansowania odbudowy Ukrainy "dają Moskwie ogromne możliwości odzyskania znacznej części pieniędzy".

Wątpliwości komentatora CNN budzą też takie kwestie proponowanej umowy, jak przeprowadzenie wyborów 100 dni po podpisaniu umowy czy przekształcenie tej części Donbasu, która pozostaje pod kontrolą Ukrainy, w strefę zdemilitaryzowaną. W opinii publicysty niejasne pozostają również wszystkie zapisy dotyczące zarówno gwarancji bezpieczeństwa udzielanych Ukrainie, jak i warunków ich utraty. Komentator CNN zakwestionował też precyzję sformułowań zawartych w punkcie mówiącym o likwidacji i zakazie "wszelkiej ideologii i działań nazistowskich" na Ukrainie.

Biały Dom dał stronie ukraińskiej czas do czwartku, 27 listopada, na przyjęcie planu pokojowego. Europejscy przywódcy, w tym premier Polski Donald Tusk, podkreślają, że niezbywalnym prawem Ukrainy jest aktywny i bezpośredni udział w rozmowach na temat zakończenia wojny z Rosją.

Wybrane dla Ciebie
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Wiadomości