Niewykluczone jest, że Rada wyda w tej sprawie oficjalne stanowisko.
Poprosiliśmy o kasetę z nagraniem tego programu. Będziemy analizować go od strony prawnej i społecznej. W zależności od wyniku analizy, zdecydujemy, czy wydać w tej sprawie stanowisko - powiedział w poniedziałek przewodniczący KRRiT Juliusz Braun.
Braun powiedział, że ma duże wątpliwości co do tego programu. Zaznaczył jednak, że szczegółową opinię w tej sprawie będzie mógł wydać po zapoznaniu się z nagraniem. Dodał, że przygotowywanie tego typu programów wymaga szczególnej ostrożności.
Poświęcone bossowi gangu pruszkowskiego wydanie programu Pod napięciem oglądał natomiast inny członek Rady Jarosław Sellin. Według niego, program służył wybieleniu przestępcy i świadczy o nieodpowiedzialności dziennikarza, który prowadził wywiad.
Sellin przypomniał przypadek "fatalnego relacjonowania" przez media wyroku na "Rurabomberze", który w 1998 roku podkładał na warszawskiej Pradze własnoręcznie skonstruowane bomby. Podczas procesu przestępca wyraźnie pozował do kamer, uśmiechał się mówiąc, że robił to, by stać się sławnym. (an)