PolskaKrakowscy rowerzyści: pomysł urzędu to totalny idiotyzm!

Krakowscy rowerzyści: pomysł urzędu to totalny idiotyzm!

Ledwo drogowcy zabrali się za organizowanie na jednokierunkowych ulicach jazdy rowerzystom pod prąd, a już doszło do awantury. Właściciele jednośladów widząc proponowane przez urzędników rozwiązania zbledli. - To igrzyska głupoty! - ocenia Adam Łaczek, współorganizator akcji "Rowerem legalnie pod prąd". Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu zapewnia jednak, że pomysł jest bezpieczny.

Drogowcy ogłosili, że od 22 września legalnie pod prąd rowerzyści pojadą na ulicach Mikołajskiej, Wiślnej, św. Jana, Brackiej, św. Anny, Mostowej, Węgłowej, Estery i Warszauera.

Jezdnia zostanie podzielona na trzy pasy. Tym najbliższym chodnika będą jeździć rowerzyści, środkowy będzie miejscem na parkowanie, a samochody pojadą pasem prawym.

Rowerzyści alarmują. - Takich rozwiązań nie stosuje się nigdzie na świecie! Jak można stawiać samochody na jezdni! - burzy się Marcin Hyła z portalu Rowery.org.pl. - Zabraknie miejsca dla aut, które potrzebują części chodnika, żeby się
zmieścić. Będą tarasować drogę rowerzystom - dodaje Łaczek. Hyła zauważa również, że samochody stojące blisko skrzyżowań pogorszą widoczność rowerzystom i utrudnią manewrowanie.

ZIKiT sprawę widzi inaczej. - Stojące auta będą chronić jadących rowerzystów. Nie dojdzie do zderzeń czołowych. Sama policja przyznaje, że takie rozwiązanie jest bezpieczniejsze - podkreśla Michał Pyclik z ZIKiT. - Przy zwykłym kontrapasie sąsiadującym z jezdnią parkujące lub ruszające auta mogą najechać na rowerzystę - kwituje.

Hyła i Łaczek dziwią się pomysłowi ZIKiT. Twierdzą, że wcześniej rozmawiali z urzędem miasta i ustalono inne rozwiązanie. Wytypowano ok. 25 ulic, na których miały pojawić się standardowe kontrapasy. - Jedyną kwestią sporoną było to, czy malować dla kontrapasów linie na jezdni, czy wystarczą pionowe znaki - dodaje Hyła.

Pyclik twierdzi jednak, że zmiany ruchu mają dotyczyć tylko dziewięciu wymienionych ulic. Zapewnia jednak, że jeśli rozwiązania się sprawdzą, możliwe, że zostaną rozszerzone o inne drogi w Krakowie.

Spór trwa. Rozstrzygnąć go może wiceprezydent ds. infrastruktury Wiesław Starowicz. Na razie jednak jest na urlopie.

Dwa różne sposoby na kontrapasy Pierwszy (urzędników):
chodnik, kontrapas, miejsca postojowe, jezdnia
plusy: rowerzyści od jezdni osłonięci są stojącymi autami, mniejsze ryzyko zderzenia z jadącym samochodem
minusy: duże auta mogą ograniczać widoczność rowerzyście, zwłaszcza na skrzyżowaniu

Drugi (rowerzystów):
chodnik, miejsca postojowe, jezdnia, kontrapas.
plusy: rowerzysta i kierowca widzą się nawzajem, auta do parkowania mogą wykorzystać część chodnika.
minusy: rowerzysta nie jest osłonięty stojącymi autami od jezdni

Polecamy w wydaniu internetowym:
Kraków: niewidomi dotkną Ratusza

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (1)