Trwa ładowanie...
d45hvtj

Koronawirus. Łagiewniki. Sanktuarium boryka się z problemami finansowymi

Koronawirus dotknął sanktuarium w krakowskich Łagiewnikach. Pandemia COVID-19 odbiła się m.in. na ilości pielgrzymów. Wspólnota boryka się z problemami finansowymi. Przełożeni zaapelowali o wsparcie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Koronawirus. Łagiewniki. Sanktuarium boryka się z problemami finansowymi
Koronawirus. Łagiewniki. Sanktuarium boryka się z problemami finansowymi (Google Maps)
d45hvtj

O trudnej sytuacji w sanktuarium w Łagiewnikach poinformował portal gosc.pl. W marcu, gdy w Polsce ogłoszono stan pandemii, zamknięto Dom Duszpasterski działający przy sanktuarium, w którym pracuje ok. 40 osób.

Małgorzata Pabis, rzecznik prasowy sanktuarium w rozmowie z portalem powiedziała, że sytuacja była dramatyczna. - Patrząc w przyszłość i myśląc o pielgrzymach, nie chcieliśmy nikogo zwalniać. Jednocześnie zostaliśmy odcięci od normalnej pracy, co skutkowało chociażby brakiem możliwości zdobycia pieniędzy na pensje dla pracowników - przekazała.

Pabis wyjaśniła jednocześnie, że aby zarobić na utrzymanie pracowników, pojawił się pomysł wypieku i sprzedaży ciast wielkanocnych. Potem ruszyła "Pierogarnia", która okazała się strzałem w dziesiątkę. Gdy zaczęło się odmrażanie gospodarki, przy sanktuarium otworzono restaurację "Agape".

d45hvtj

Armenia-Azerbejdżan. Wojna o Górski Karabach. "Konflikt odgrzewa Putin"

Koronawirus. Łagiewniki. "Pielgrzymów jest dużo mniej"

- Dzięki zaangażowaniu wielu ludzi dobrej woli udało się niedawno otworzyć nowy punkt restauracji z lodami oraz "kawą z Łagiewnik" i rozstawić na zewnątrz kilka stolików dla gości - podkreślił Dyrektor Domu Duszpasterskiego ks. Mateusz Wyrobkiewicz, dodając, że kawa stała się głównym punktem tej "rewolucji".

d45hvtj

Duchowny na koniec dodał, że kawę tę można wypić na miejscu albo zabrać do domu - w ziarnach lub zmieloną. Można ją zamówić także przez internet (szczegółów można szukać na stronie: milosierdzie.pl). - To swoista cegiełka na wsparcie Domu Duszpasterskiego - powiedział ks. Wyrobkiewicz. Ziarna pochodzące z Wietnamu wypalane są w Krakowie i pakowane specjalnie dla sanktuarium.

- Pielgrzymów obecnie jest dużo mniej. Nam zależy na tym, aby godnie przyjąć wszystkich, którzy do nas docierają i zapewnić im wszystko to, czego pątnicy potrzebują - spuentował duchowny.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło: gosc.pl

d45hvtj

Podziel się opinią

Share
d45hvtj
d45hvtj
Więcej tematów