Kolejne rozmowy Ukraina-Rosja? "Putin chce pokazać, że nie zwariował"

Rosja zaproponowała Ukrainie przeprowadzenie kolejnej rundy rozmów pokojowych 2 czerwca w Stambule. Kijów jednak stawia warunki i chce przekazania memorandum. - Nie wydaje mi się, żeby kolejna runda rozmów mogła cokolwiek przynieść. Putin znów gra na czas i chce pokazać, że nie zwariował, jak twierdzi Donald Trump – mówi WP Jerzy Marek Nowakowski, historyk i dyplomata.

Russian President Vladimir Putin holds a meeting of the Russia - Land of Opportunities Supervisory Board at the Kremlin in Moscow, Russia, 27 May 2025. EPA/ALEXANDER KAZAKOV/SPUTNIK/KREMLIN POOL MANDATORY CREDIT Dostawca: PAP/EPA.Władimir Putin był ostatnio krytykowany przez Donalda Trumpa
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/ALEXANDER KAZAKOV/SPUTNIK/KREMLIN POOL
Sylwester Ruszkiewicz

Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow zapowiedział w środę, że Rosja jest gotowa do kolejnego spotkania z delegacją ukraińską. Miałoby do niego dojść w najbliższy poniedziałek w Stambule. Podczas spotkania Rosjanie zamierzają przedstawić stronie ukraińskiej memorandum w sprawie przyszłego traktatu pokojowego. 

Ukraina oczekuje jednak, że Rosja przekaże jej tekst memorandum przed rozmowami w Turcji. - Nie jesteśmy przeciwni spotkaniom z Rosjanami i czekamy na ich memorandum, żeby spotkanie w Stambule nie było puste i mogło realnie doprowadzić do zakończenia wojny – powiedział ukraiński minister obrony Rustem Umierow.

Ale Rosjanie upierają się, że dokument przekażą na spotkaniu. Zdaniem ukraińskich władz, powód jest oczywisty: Kreml gra na czas.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zełenski chce spotkania z Putinem. "Będziemy czekać w Turcji"

Do spotkania miałoby dojść po niedawnej krytyce działań Putina przez Donalda Trumpa. "Putin absolutnie zwariował, a jeśli chce całej Ukrainy, doprowadzi do upadku Rosji —mówił w niedzielę Trump. Z kolei w środę przyznał, że nie potrafi powiedzieć, czy przywódca Rosji Władimir Putin chce zakończyć wojnę. Ostrzegł jednak, że jeśli "pogrywa" on z jego administracją, to USA "odpowiedzą na to inaczej".

- Organizując rozmowy w Stambule, Putin znów gra na czas i chce pokazać, że nie zwariował, jak twierdzi Donald Trump. Rosyjski prezydent usiłuje zrobić wrażenie, że nie jest niedobrym i agresywnym typem. To kolejna "maskirowka" Kremla, czyli zasłona dymna, która ma udowodnić, że Moskwa zabiega o pokój, a tylko ta niedobra Ukraina za dużo chce – mówi Wirtualnej Polsce Jerzy Marek Nowakowski, były ambasador RP na Łotwie i w Armenii.

Jego zdaniem, nie zmienia to faktu, że szanse na porozumienie pokojowe są bardzo nikłe.

- Rozbieżność między celami ukraińskimi a rosyjskimi jest tak duża, że trudno obu stronom będzie się dogadać. Jeżeli Rosjanom zależy na jakiejś formie oswajania Trumpa i mają krótkoterminowe cele, to może zgodzą się na "kulawe zawieszenie broni". Na pewno niewiele więcej, albo nic więcej nie da się osiągnąć – prognozuje Jerzy Marek Nowakowski.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Trump traci cierpliwość". Zełenski spotka się z Putinem?

Według eksperta realne decyzje musiałyby zapaść na najwyższym szczeblu i to prawdopodobnie w formule z udziałem prezydentów Rosji, Ukrainy i USA.

- Być może wówczas amerykański prezydent byłby w stanie wymusić na nich minimalny kompromis, który nie przerwałby wojny, ale ją zawiesił. Na przerwanie wojny nie zanosi się w najbliższym czasie. Jednakowo przy obecnej sytuacji na froncie, która jest korzystna dla Moskwy, jak i przy politycznych rozbieżnościach Ukrainy i Rosji. Jednego jednak Kreml się obawia. Tego, że im sankcjami skonfiskują pieniądze. A jak im skonfiskują i wydadzą, to już im nie oddadzą – komentuje były ambasador RP na Łotwie i w Armenii.

Przypomnijmy, że poprzednia runda negocjacji, która odbyła się 16 maja w Stambule, była pierwszym bezpośrednim spotkaniem stron od marca 2022 roku. Nie przyniosła porozumienia w sprawie zawieszenia broni, ale zakończyła się wymianą jeńców, obejmującą po 1000 osób z każdej strony.

Sylwester Ruszkiewicz, dziennikarz Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Rakiety spadły na Abu Zabi. Są ofiary śmiertelne po ataku
Rakiety spadły na Abu Zabi. Są ofiary śmiertelne po ataku
Sprawa Mejzy rusza. Komisja oceniła jego oświadczenie
Sprawa Mejzy rusza. Komisja oceniła jego oświadczenie
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
Ulewy i atak zimy na południu. Spadnie 20 cm śniegu, wiatr dociśnie do 110 km/h
Ulewy i atak zimy na południu. Spadnie 20 cm śniegu, wiatr dociśnie do 110 km/h
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Wiadomości