Kocioł w policji

Kolejna afera w śląskiej policji. Katowicka Prokuratura Apelacyjna zleciła przeszukanie domu naczelnika wydziału do walki z przestępczością gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Jak ustaliliśmy mieszkanie inspektora Adama Gryty przeszukano w związku ze sprawą „wycieku” z wydziału ściśle tajnych dokumentów. Od pół roku prokuratura bada kto i w jaki sposób wyniósł stamtąd rejestr tajnych informatorów policyjnych. Dokument trafił w ręce dziennikarzy, którzy o wszystkim poinformowali prokuraturę.

Obraz

Nieoficjalnie wiadomo, że rejestr został wyniesiony przed lipcem 2001 roku, kiedy naczelnikiem wspomnianego wydziału był poprzednik Gryty, Michał Terlega – obecnie komendant policji w Chorzowie. – Jestem w tej sprawie niewinny – zapewnia Terlega. Kiedy sprawa ujrzała światło dzienne twierdził on, że za jego kadencji w wydziale do walki z przestępczością gospodarczą wszystkie dokumenty były tam, gdzie być powinny. Kiedy z wydziału odchodził przekazanie stanowiska nowemu naczelnikowi odbyło się komisyjnie – badano i inwentaryzowano również dokumentację wydziału. Wiadomo jednak, że dokument z informacjami ściśle tajnymi „wyparował”.

Dlaczego zlecono przeszukanie domu człowieka, który przejął schedę po Terledze? Prokuratura nabiera w tej sprawie wody w usta. Podobnie sam zainteresowany. – Jestem stroną, nie chcę zabierać głosu – mówił nam inspektor Gryta. Nieoficjalnie mówi się, że w trakcie postępowania okazało się, że tajny rejestr mógł być nie jedynym dokumentem, który „ulotnił” się z wydziału. Inna nieoficjalna informacja w tej sprawie dotyczy przeszukań, które wcześniej prokuratura zleciła w mieszkaniach dwóch innych funkcjonariuszy. Jeden z nich miał pracować w wydziale, kiedy jego naczelnikiem był Terlega.

Kulisy znikania dokumentów w Komendzie Wojewódzkiej Policji

Rejestr informatorów, który został wyniesiony z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą katowickiej Komendy Wojewódzkiej Policji prawdopodobnie nie jest jedynym tajnym dokumentem, który dostał się w niepowołane ręce. Prokuratura Apelacyjna w Katowicach, która prowadzi w tej sprawie postępowanie zleciła ostatnio przeszukanie domu naczelnika wydziału, inspektora Adama Gryty. Nieoficjalnie mówi się, że to już trzeci funkcjonariusz, którego mieszkanie zostało sprawdzone. — Obecnie nie możemy w tej sprawie udzielić jakichkolwiek informacji — ucina rzecznik prokuratury, Leszek Goławski. Tymczasem funkcjonariusze z Komendy nie zaangażowani w postępowanie wynoszenie dokumentów tłumaczą jako efekt... rozgrywek personalnych. — Część policjantów walczy o stołki i jeden na drugiego szuka haka, podkopuje dołki — mówili nam.

We wrześniu ubiegłego roku wypłynęła sprawa tajnego rejestru, który został wyniesiony z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą. Dokument został dostarczony dziennikarzom tygodnika „Polityka”, którzy o wszystkim powiadomili prokuraturę. Dzięki temu okazało się, że papiery opatrzone klauzulą tajności pracownicy Komendy mogą bez problemu wynosić i udostępniać. Wyniesiony rejestr zawierał rubryki: pseudonim informatora, dane policjanta, który z nim współpracował i wstępne, hasłowe informacje ze sprawy, która była rozpracowywana – często związanej z konkretną firmą czy instytucją. Takie informacje nigdy nie podlegają odtajnieniu. Policjanci w rozmowach z nami podkreślali jednak, że w „wycieku” najważniejsze było jednak pokazanie jak pracuje policja i skompromitowanie kilku nazwisk. Z naszych informacji wynika, że rejestr informatorów nie był przechowywany w jednym, określonym miejscu. Dostęp do niego miała ograniczona, co nie znaczy, że mała grupa osób – kierownictwo i funkcjonariusze operacyjni.

Każda z nich korzystając z rejestru, była wpisywana do odpowiedniego dziennika. Dokument przechodził z rąk do rąk. Żadna z upoważnionych osób nie powinna również mieć większego problemu ze skopiowaniem dokumentu. Nieoficjalnie wiadomo, że rejestr został wyniesiony za kadencji poprzedniego szefa wydziału, inspektora Michała Terlegi. W 2001 roku Terlega został przeniesiony na stanowisko naczelnika wydziału ochrony informacji niejawnych i inspekcji. Później inspektor został oddelegowany na stanowisko komendanta policji w Chorzowie. Kilka miesięcy później wybuchła afera z rejestrem. O całej sprawie Terlega mówi zdawkowo: — Jestem niewinny. Kiedy odchodziłem komisja badała i inwentaryzowała wydział. Również stan dokumentów niejawnych. Wszystko się zgadzało.

Rejestr jednak „wypłynął”. I być może nie tylko on. — Przeszukanie mojego domu nie oznacza, że zniknęły inne dokumenty — zapewnia inspektor Gryta, którego mieszkanie w przeciwieństwie do domu komendanta Terlegi zostało przeszukane. — Nic więcej nie powiem, bo nie mogę — dodaje inspektor.

Nieoficjalnie mówi się, że wcześniej przeszukano domy dwóch innych funkcjonariuszy. Jeden z nich pracował w wydziale, kiedy jego naczelnikiem był Terlega. — Ktoś wyniósł dokument, którego ktoś nie dopilnował — komentują inni funkcjonariusze. — Tak na prawdę to pokazuje jaki panuje bałagan i jakie między ludźmi są prowadzone gierki. Szkoda tylko, że nikt nie pomyśli, że w czasie takiej prywatnej wojenki tajne informacje mogą na prawdę przedostać się w niepowołane ręce, nie tylko do dziennikarzy.


W co się bawić? Chociaż w ubiegłym roku śląscy policjanci odnotowali najwyższy od pięciu lat wskaźnik wykrywalności, to w 2004 roku liczba wszystkich przestępstw w regionie stanowiła blisko 14 proc. popełnionych na terenie całego kraju. Jest więc jeszcze sporo roboty do zrobienia...

Wybrane dla Ciebie
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wyniki Lotto 23.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 23.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Katastrofa śmigłowca w Peru. 15 osób nie żyje
Katastrofa śmigłowca w Peru. 15 osób nie żyje
Kim przygotowuje córkę do sukcesji. Mianował ją "dyrektorem ds. rakiet"
Kim przygotowuje córkę do sukcesji. Mianował ją "dyrektorem ds. rakiet"
Akcja aktywistów w Luwrze. Powiesili zdjęcie byłego księcia Andrzeja
Akcja aktywistów w Luwrze. Powiesili zdjęcie byłego księcia Andrzeja
USA i Chiny będę rozmawiać w Genewie. Wiadomo, jaki jest powód
USA i Chiny będę rozmawiać w Genewie. Wiadomo, jaki jest powód
Jest najwyższym rangą wojskowym USA. Tak ma doradzać ws. Iranu
Jest najwyższym rangą wojskowym USA. Tak ma doradzać ws. Iranu