Kobosko odejdzie? "Projekt pod nazwą Polska 2050 Szymona Hołowni niestety dobiega końca"
Po wyborach i przejęciu władzy przez nową szefową partii sytuacja w Polsce 2050 tylko się zaogniła. Nadal nie brakuje słownych utarczek, wspólnych oskarżeń, a nawet odejść. Michał Kobosko w rozmowie z Patrykiem Michalskim z TVN24 nie gryzł się w język. - Pani Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zaczęła w naszej partii rządy antydemokratyczne. Jej pierwsze decyzje personalne i organizacyjne, wbrew szumnym wypowiedziom, są obliczone na zaognianie sytuacji - oskarżał.
Ostatnie miesiące są dla Polski 2050 fatalne. Najpierw niski wynik Szymona Hołowni w wyborach prezydenckich, następnie zamieszanie wokół wyboru nowej szefowej ugrupowania, a teraz nieporozumienia przy zarządzaniu partią. To wszystko nie podobało się posłance Żanecie Cwalinie-Śliwowskiej, która w ostatnich dniach poinformowała o opuszczeniu partii.
Kobosko szczerze o sytuacji w partii
Bliski podjęcia takiej decyzji jest też Michał Kobosko. - Projekt pod nazwą Polska 2050 Szymona Hołowni niestety dobiega końca - mówił europoseł w rozmowie z Patrykiem Michalskim z TVN24. - Od czasu, kiedy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz najpierw została pierwszą wiceszefową, a później szefową partii, to ugrupowanie nie ma już wiele wspólnego z Polską 2050 Szymona Hołowni, jaką zakładaliśmy.
Kobosko w trakcie wywiadu wymienił powody, dla których poważnie myśli o opuszczeniu ugrupowania. - Nie wyszedłem z mojej partii, to raczej partia wychodzi, udaje się w jakimś innym, bliżej mi nieznanym i niezrozumiałym kierunku. Tak, te nowe idee są z zupełnie innego świata. W takiej partii dla mnie nie ma miejsca. A przede wszystkim to ja nie widzę dla siebie miejsca w takim ugrupowaniu - przyznał.
Uderza w nową szefową
Nie jest tajemnicą, że Kobosko nie jest zwolennikiem Pełczyńskiej-Nałęcz. Europoseł przytoczył postawę nowej szefowej, która jest dla niego nie do zaakceptowania.
- Cały ubiegły rok przedstawiała na zewnątrz idee, które były wyłącznie jej pomysłami. Nie były w ogóle omawiane we władzach partii i zaskakiwały wielu naszych członków, budziły ich opór i niezgodę. Te czysto prywatne idee były publicznie, niezgodnie z prawdą, prezentowane jako obowiązująca linia partii - wymieniał.
- Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz jako minister funduszy i polityki regionalnej wielokrotnie wykraczała poza swoje kompetencje i wchodziła w kompetencje wielu innych ministerstw, co wywoływało kolejne konflikty w rządzie - dodał. To zdaniem Koboski osłabiało całą formację.
- Jestem bliski decyzji o opuszczeniu partii - powiedział wprost. - Obecna sytuacja jest jednak nie do wytrzymania. Pani minister zaczęła w naszej partii rządy antydemokratyczne. Jej pierwsze decyzje personalne i organizacyjne, wbrew szumnym wypowiedziom, są obliczone na zaognianie sytuacji, na wypchnięcie z partii siłą tych wszystkich, którzy mają własne zdanie - przyznał.
Pełczyńska-Nałęcz w koalicji z Morawieckim?
Kobosko zaznaczył także, że nie będzie zdziwiony, jeśli w przyszłości powstanie koalicja ugrupowania Pełczyńskiej-Nałęcz z frakcją Mateusza Morawieckiego. - Nie mogę przekreślić takiego scenariusza. Jeśli mamy do czynienia z polityczką, dla której cel uświęca środki, a główny, jeśli nie wyłączny cel to budowa własnej pozycji, to i taki scenariusz jest możliwy. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że idee, które zgłasza pani Pełczyńska-Nałęcz, zagrałyby z ideami części środowiska PiS - podsumował Kobosko.
Dodajmy, że Kobosko nie jest jedynym członkiem Polski 2050, który rozważa odejście z partii. Z informacji Polskiej Agencji Prasowej wynika, że o podobnym ruchu poważnie myśli 13 osób.
Źródło: TVN24