Polska 2050 w kryzysie. Posłanka ostro o "bandyterce politycznej" w partii
Rada Krajowa Polski 2050 zdecydowała o miesięcznym wstrzymaniu zmian kadrowych. Uchwała wywołała w ugrupowaniu wyraźne napięcia, a jedna z posłanek skomentowała sprawę w ostrym wpisie w mediach społecznościowych.
"Wystarczająco długo milczałam w mediach społecznościowych. Świadomie publicznie nie mówiłam o wielu rzeczach, które działy się wewnątrz Polski 2050" - zaczęła swój wpis w sobotę w serwisie X posłanka Ewa Szymanowska.
Szymanowska uderza w kierownictwo Polski 2050
"Dziś, po sześciu latach w ruchu i po dzisiejszej Radzie Krajowej, mówię jasno: to moment, w którym trzeba powiedzieć "stop" bandyterce politycznej. Dzisiejsza uchwała kagańcowa przeszła stosunkiem głosów 27:26" - czytamy dalej.
"Gdyby szef klubu parlamentarnego, zgodnie z wnioskiem złożonym przez Mirosława Suchonia w imieniu 10 parlamentarzystów i apelami posłów, m.in. Sławomira Ćwika, uzupełnił reprezentację klubu parlamentarnego w Radzie Krajowej, ta kompromitująca partię uchwała by nie przeszła" - uważa Szymanowska.
"Odbieram to jako celowe i świadome działanie. Uniemożliwiono również zwołanie Rady Regionu w województwie świętokrzyskim przed nagle zwołaną na dziś Radę Krajową, by zablokować wybór delegata w miejsce Rafała Kasprzyka. To był kolejny głos, którego dziś w Radzie zabrakło. To wszystko działania celowe, cyniczne i wzorowane na metodach Ziobry" - wskazała polityczka.
"Szymonie Hołownio, wielu z nas przestrzegało Cię przed Katarzyną Pełczyńską Nałęcz. Mówiliśmy, że zabierze Ci partię i ją zniszczy. Nie chciałeś słuchać, a szkoda. Uległeś manipulacji, jak wielu tych, którzy uwierzyli, że tylko ona nas uratuje. Nie uratuje - bo nigdy nie miała takich intencji. Mało tego: to ona niezmiennie najbardziej buja koalicyjną łódką, na co nigdy nie miała zgody naszego klubu" - zwróciła się byłego już lidera Polski 2050.
Posłanka: Polska 2050 to dziś partia skrajnie niedemokratyczna
W dalszej części postu polityczka podkreśla też, iż "Polska 2050 pod przywództwem Pełczyńskiej-Nałęcz to dziś partia skrajnie niedemokratyczna, dopasowująca prawo i wewnętrzne zasady pod siebie, a nie pod ludzi".
"Dzisiejsza Rada Krajowa to jednoznacznie udowadnia. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz dużo mówi o jedności i "pojednanej różnorodności", a jednocześnie pozwala, by na wewnętrznych grupach lał się niewyobrażalny hejt i obrażano osoby, które nie są jej przychylne" - opisała posłanka.
"Sama z zasady nie brudzi sobie rąk, od tego ma swoich ludzi. Nie reaguje na to, mimo że jest na tych samych grupach. Nie odchodzę, bo jeszcze walczę w imieniu wielu ludzi, moich wyborców, członków i sympatyków naszego ruchu, którzy są ze mną i mi zaufali" - dodała.
"Spodziewam się kolejnej fali hejtu ze strony stronników Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Przeżyję" - podsumowała.
Rada Krajowa ugrupowania Polska 2050 poparła w sobotę tzw. uchwałę pokojową Katarzyny Pęłczyńskiej-Nałęcz, która zakłada zamrożenie wszelkich ruchów kadrowych na najbliższy miesiąc, o czym pisaliśmy już w piątek w WP.
Ruch Pełczyńskiej-Nałęcz i jej uchwała, jak wynikało z naszych wcześniejszych ustaleń, nie spotkał się z ciepłym przyjęciem Hennig-Kloski i pozostałych przeciwników KPN. - To nie uchwała pokojowa, tylko kagańcowa. Właściwie to koniec Polski 2050 - przekonywał nas adwersarz Pęłczyńskiej-Nałęcz.
Źródła: x.com, WP