Kijów marznie po ataku. Mieszkańcy bez prądu i ogrzewania
Rosyjskie ataki na infrastrukturę Kijowa spowodowały, że ponad 40 proc. budynków w stolicy Ukrainy zostało pozbawionych energii elektrycznej i ogrzewania. Władze miasta intensywnie pracują nad przywróceniem dostaw.
Najważniejsze informacje:
- Ponad 40 proc. mieszkań w Kijowie bez prądu i ogrzewania w wyniku rosyjskiego ataku.
- Ekipa remontowa pracuje nad przywróceniem dostaw energii w ciągu doby.
- Kijowskie punkty pomocy oferują ogrzewanie i ładowanie urządzeń.
Rosyjski atak na Kijów sprawił, że niemal połowa mieszkań w mieście pozostaje bez dostępu do energii elektrycznej oraz ogrzewania. Jak poinformował wicepremier Ukrainy ds. odbudowy Ołeksij Kułeba, przyczyną powstałych problemów było bombardowanie obiektów infrastruktury krytycznej. Jako rozwiązanie zaangażowano dodatkowe ekipy remontowe, które mają na celu szybkie przywrócenie usług.
Jak reagują władze Kijowa?
Mimo trwających alarmów powietrznych w Kijowie, służby miejskie nieustannie pracują nad usuwaniem skutków zniszczeń. Alternatywne źródła zasilania są wykorzystywane w regionach, gdzie uszkodzenia są najpoważniejsze. - Wróg celowo atakuje infrastrukturę cywilną, próbując pozbawić ludzi podstawowych warunków życia w mroźnym okresie zimowym - podkreślił Ołeksij Kułeba. Dodatkowo, dla tych, którzy stracili dostęp do prądu i ciepła, utworzono punkty pomocy, oferujące m.in. możliwość ogrzania się czy ładowania urządzeń.
Jakie są dalsze działania?
Według danych Ministerstwa Energetyki, ponad pół miliona klientów energetycznych w Kijowie pozostaje bez prądu. Zagrożone są również inne regiony Ukrainy, gdzie obowiązują harmonogramy wyłączeń oraz ograniczeń mocy. W związku z niskimi temperaturami, które mają spaść nawet do minus 10 stopni Celsjusza, przywrócenie dostaw energii staje się sprawą priorytetową.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że do ostatniego ataku na Kijów Rosja użyła blisko 500 dronów i 40 rakiet. W wyniku tego incydentu jedna osoba zginęła, a 30 zostało rannych.