Ostrzał rakietowy trwa. Budynki w Kijowie płoną od rana
Kijów znów znalazł się pod masowym atakiem rakietowym ze strony Rosji. W wyniku ostrzału ranne zostały 22 osoby, doszło do pożarów i uszkodzeń budynków. Lokalne władze prowadzą akcję ratunkową, pomimo nieprzerwanego ataku również o poranku.
W nocy z 26 na 27 grudnia stolica Ukrainy znalazła się pod masowym atakiem rakietowym. Według monitorujących kanałów, Rosja wystrzeliła m.in. kilka hipersonicznych pocisków Kindżał i rakiet balistycznych Iskander.
Nocne i poranne naloty na Kijów
Reporterzy Kyiv Independent relacjonowali, że w całym mieście słychać było liczne eksplozje. W obwodzie kijowskim, w tym w miejscowości Browary (położonej 20 km na północny-wschód od stolicy), także doszło do przerw w dostawie prądu w wyniku ataków.
Burmistrz Kijowa Witalij Kliczko podał rano (27 grudnia), że liczba rannych wzrosła do 22 a 12 osób trafiło do szpitali. Ataki Rosjan trwały również rano. Wstępnie potwierdzono informację o przynajmniej jednej ofierze śmiertelnej w Kijowie.
Z jego danych wynika, że bez ciepła w stolicy Ukrainy pozostaje obecnie ponad 2600 budynków mieszkalnych, 187 przedszkoli, 138 szkół i 22 instytucje socjalne. Obecnie służby pracują nad przywróceniem dostaw prądu w mieście.
Jak podał Kliczko, w rejonie dnieprzańskim Rosjanie uderzyli w zajezdnię oraz 25-piętrowy budynek, w rejonie szewczenkowskim dron uderzył w najwyższe piętro 10-piętrowego budynku, a w rejonie hołosijiwskim płonęło centrum serwisowe samochodów.
Ukraińskie Siły Powietrzne ostrzegają nadal o trwającym zagrożeniu ze strony rosyjskich dronów i pocisków w wielu regionach kraju.
Wołodymyr Zełenski poinformował, że Ukraina została zaatakowana w nocy przez prawie 500 dronów Shahed oraz 40 rakiet, w tym rakietami Kindżał. "Głównym celem był Kijów. Wciąż trwa kolejny rosyjski atak" - napisał na Telegramie w sobotni poranek.
Polska także poderwała samoloty
Jednocześnie w sobotę rano DORSZ informowało, że w związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej. Zgodnie z obowiązującymi procedurami DORSZ uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji.
Po godz. 8 Dowództwo Operacyjne przekazało informację o zakończeniu działań. "Operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej, związane z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, zostało zakończone. Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej" - podało w komunikacie DORSZ. Wojsko podkreśliło, że nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP.
Z kolei Polska Agencja Żeglugi Powietrznej podała, że lotniska w Rzeszowie i Lublinie wznowiły operacje lotnicze po zakończeniu działań lotnictwa wojskowego.
Źródła: Kyiv Independent, Telegram, WP