Kieszonkowcy na wakacjach

W Warszawie spadła liczba kradzieży
kieszonkowych. Jak twierdzą policjanci, nasi doliniarze grasują
teraz w Niemczech, gdzie mogą liczyć na większe łupy. Upodobali
sobie Berlin - pisze "Życie Warszawy".

Kieszonkowcy coraz rzadziej pojawiają się w warszawskich tramwajach i autobusach. "W pierwszym półroczu tego roku policjanci odnotowali tylko 655 zgłoszeń od warszawiaków o kradzieżach kieszonkowych. Także nasi funkcjonariusze pracujący po cywilnemu przyłapują coraz mniej osób" - przyznaje nadkom. Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Stołecznej Policji. "Jak na stolicę, to bardzo mało" - dodaje. Przed dwoma laty takie sytuacje zdarzały się dość często. W ciągu miesiąca jeden policjant potrafił zatrzymać na gorącym uczynku aż 100 doliniarzy.

Nie oznacza to jednak, że złodzieje zajęli się uczciwą pracą. "Ostatnio kontrolowaliśmy grupę kieszonkowców, których dawno nie widzieliśmy w stolicy. Wiemy, od policjantów z Niemiec, że ta grupa kradnie za zachodnią granicą" - mówią policjanci z wydziału wywiadowczo-patrolowego, którzy w cywilnych ubraniach podróżują komunikacją miejską i zatrzymują złodziei.

Nasi kieszonkowcy teraz upodobali sobie Berlin, gdzie pasażerowie noszą przy sobie większe kwoty, a ryzyko wpadki jest mniejsze. Dlaczego? "Niemieccy policjanci ich po prostu nie znają" - stwierdzają w rozmowie z "ŻW" funkcjonariusze.

Potwierdzają to policjanci z Niemiec. "Przestępczość Polaków w naszym mieście nie jest mała" - mówi Thomas Neuendorf, szef grupy dochodzeniowej ds. złodziei kieszonkowych w berlińskiej policji. Ze statystyk wynika, że polscy kieszonkowcy stanowią, po Rumunach i obywatelach byłej Jugosławii, trzecią grupę narodowościową, która wchodzi w konflikt z prawem. W niemieckiej telewizji coraz częściej można zobaczyć skecze kabaretowe, na temat lepkich rąk Polaków.

Tymczasem w Warszawie miejsce działających bezszelestnie kieszonkowców zajęli w komunikacji miejskiej bandyci, którzy biją pasażerów, a dopiero potem ich okradają. Aby temu zapobiec, warszawscy stróże prawa przygotowują akcję "Pasażer". W najbliższym czasie policjanci w mundurach i po cywilnemu będą jeździć autobusami, głównie nocnymi. Bo to w nich dochodzi do największej liczby rozbojów i bójek.

"Podobne działania przeprowadzaliśmy w ubiegłym roku. Na początku udawało się nam w ciągu jednej nocy zatrzymać nawet kilkunastu sprawców przestępstw. Po kilku tygodniach były to pojedyncze przypadki. Bandyci zaszyli się z powodu ryzyka wpadki" - mówi jeden ze stołecznych policjantów.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Bogucki po śmierci Łukasza Litewki. "Wielka sympatia pana prezydenta"
Bogucki po śmierci Łukasza Litewki. "Wielka sympatia pana prezydenta"
Tusk nie kryje obaw. Wskazał największy problem Europy
Tusk nie kryje obaw. Wskazał największy problem Europy
Zacznie się o 10. Nowe informacje z prokuratury ws. śmierci posła
Zacznie się o 10. Nowe informacje z prokuratury ws. śmierci posła
Internauci spekulują ws. śmierci Litewki. Policja wystosowała apel
Internauci spekulują ws. śmierci Litewki. Policja wystosowała apel
"Nadal nie wierzę". Poruszające wpisy bliskich Łukasza Litewki
"Nadal nie wierzę". Poruszające wpisy bliskich Łukasza Litewki
Poranek Wirtualnej Polski. Prof. Marcin Wiącek gościem programu
Poranek Wirtualnej Polski. Prof. Marcin Wiącek gościem programu
Było tuż przed północą. Kaczyński wrzucił zdjęcie z tajnego spotkania
Było tuż przed północą. Kaczyński wrzucił zdjęcie z tajnego spotkania
Co doprowadziło do tragedii? Nowe ustalenia po ataku niedźwiedzia
Co doprowadziło do tragedii? Nowe ustalenia po ataku niedźwiedzia
Polnord i ugoda z Warszawą. Prokuratura czeka na dokumenty
Polnord i ugoda z Warszawą. Prokuratura czeka na dokumenty
Ogłosili remont drogi. Kilkanaście godzin później zginął tam poseł
Ogłosili remont drogi. Kilkanaście godzin później zginął tam poseł
To tam ukrywa się prezes Zondacrypto. Media namierzyły Krala
To tam ukrywa się prezes Zondacrypto. Media namierzyły Krala
Jak Polacy oceniają Włodzimierza Czarzastego? Nowy sondaż
Jak Polacy oceniają Włodzimierza Czarzastego? Nowy sondaż