Kazimierz Marcinkiewicz: zagłosuję na PO, Tusk zastąpi Barroso
x-news/TVN 24Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Kazimierz Marcinkiewicz: zagłosuję na PO, Tusk zastąpi Barroso

- Jeśli nic się nie zmieni, PiS ma szansę wybrać wybory do europarlamentu, samorządowe, a później także parlamentarne - powiedział Kazimierz Marcinkiewicz w TVN24. Podkreślił, że sytuacja będzie bardzo dynamiczna. Wyznał jednak, że w wyborach do europarlamentu, zagłosuje na Platformę Obywatelską . - Jeśli PO wygra, to Donald Tusk zastąpi Barroso - dodał.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
WP

"Newsweek" poinformował, że Donald Tusk jest brany pod uwagę jedynie w kontekście stanowiska szefa Rady Europejskiej.

Zdaniem europosła Michała Kamińskiego w Brukseli mówi się, iż Donald Tusk jest poważnym kandydatem do zastąpienia Jose Manuela Barroso na stanowisku przewodniczącego Komisji Europejskiej.

WP

PO należy w europarlamencie do frakcji chadeków, skupionych w Europejskiej Partii Ludowej (EPL). Chadecy, jeśli wygrają eurowybory w maju tego roku, zapewne znów obsadzą stanowisko szefa KE. EPL zadecyduje ponadto, kto obsadzi pozostałe kluczowe stanowiska w UE, zastępując szefa Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya i szefową unijnej dyplomacji Catherine Ashton.

Od jakiegoś czasu pojawiały się sugestie, że duże szanse na objęcie stanowiska przewodniczącego KE czy przewodniczącego Rady Europejskiej miałby Donald Tusk.

- Jestem zainteresowany dokończeniem prac w Polsce. Chcę poważnie traktować ludzi, swoje obowiązki, kadencja kończy się za półtora roku - stwierdził Tusk. Premier zaznaczył, że musi rozczarować tych, którzy trzymają kciuki za to, żeby się przeniósł z Polski. - Jestem zainteresowany tym, co tutaj się dzieje - dodał.

Przyznał, że bardzo wielu polityków europejskich zastanawiając się nad przyszłym kształtem instytucji europejskich - kto zostanie szefem KE, kto będzie szefem Rady Europejskiej - zasięga opinii także w Warszawie. W odczuciu premiera Polska w ciągu ostatnich sześciu lat urosła w oczach innych liderów europejskich. - Dzisiaj, nawet, jeśli nie zawsze dostajemy to, co chcemy, to żadna istotna decyzja unijna nie zapada bez udziału Polski - zaznaczył premier. - To jest na pewno powód do satysfakcji - powiedział.

WP

Posłowie do Parlamentu Europejskiego są wybierani na pięć lat. Wyniki głosowania ze wszystkich 28 państw UE zostaną ogłoszone 25 maja. Obywatele Unii w sumie wybiorą 751 europosłów.

Polub WP Wiadomości
WP
WP