Ciało Gilberta Paquette, którego przez sześć dni nikt nie był w stanie wydobyć z wraku bez zniszczenia masztu, natychmiast zostało wyciągnięte z samolotu i odwiezione do domu pogrzebowego.
Moment wysadzenia w powietrze gigantycznej konstrukcji transmitowany był w piątek przez większość kanadyjskich stacji telewizyjnych.
38-letni Paquette, uważany za doświadczonego pilota, stracił życie w ubiegłą niedzielę, gdy jego samolot zderzył się z wieżą i zawisł na jej szczycie. (mk)