WP
sąd

Kaczyński wysyła frankowiczów do sądów, które nazywa „zgnilizną”

Frankowicze nie mają już co liczyć na pomoc rządu czy prezydenta w sprawie swoich kredytów. Prezes PiS Jarosław Kaczyński radzi im, żeby poszli do sądu. Jednocześnie przyznaje, że polskie sądownictwo to jeden wielki skandal.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński (WP.PL, Fot: Konrad Żelazowski)
WP

Prezydent Andrzej Duda i premier Beata Szydło w kampaniach wyborczych zapowiadali, że rozwiążą problem frankowiczów i ich kredytów. - Jeśli wygram wybory, to zrealizuję jeden z projektów ustaw, które mają pomóc kredytobiorcom z zadłużeniem we frankach. Banki oczywiście alarmują, bo pilnują swojego interesu. To jest branża, która osiąga ogromne zyski. Jeden z bankowców powiedział mi, że tak naprawdę larum dotyczy nie tego, że banki będą upadały, tylko że będą osiągały mniejsze zyski - stwierdziła ówczesna kandydatka na premiera Beata Szydło w Wirtualnej Polsce w lipcu 2015 r.

(fot. Agencja Gazeta)
Podziel się

Frankowicze mogą już jednak zapomnieć o tym, że otrzymają pomoc od rządu. Prezes PiS rozwiał ich nadzieje. - Powinni wziąć sprawy we własne ręce i zacząć walczyć w sądach. Nie dlatego, żeby nie ufać prezydentowi czy rządowi, tylko dlatego, że prezydent i rząd są w sytuacji, która w wielkiej mierze jest zdeterminowana uwarunkowaniami ekonomicznymi - stwierdził Jarosław Kaczyński w "Sygnałach Dnia" Polskiego Radia.

WP

Rada Jarosława Kaczyńskiego wydaje się być dość kontrowersyjna w zderzeniu z jego opinią o polskim sądownictwie, którą wypowiedział w tym samym wywiadzie. - Polskie sądownictwo to jest jeden wielki skandal i należy z nim skończyć. Polskie życie społeczne zostało zdominowane przez ten system hybrydowy, po części demokratyczny, a po części wywodzący się z komunizmu. Ten system jest jedną wielką zgnilizną i tę zgniliznę trzeba leczyć - powiedział Kaczyński.

W kampanii prezydenckiej w 2015 r. podobną wpadkę zaliczył Bronisław Komorowski. W czasie spaceru po Warszawie w towarzystwie mediów został zapytany przez młodego chłopaka o to, w jaki sposób jego siostra, która po trzech latach znalazła pracę i zarabia 2 tys. złotych, ma kupić sobie mieszkanie. - Powinna zmienić pracę i wziąć kredyt - odpowiedział Komorowski. Dodając, że w Polsce bezrobocie spada, dlatego wyjazd do pracy do Anglii nie jest dobrym rozwiązaniem.

Polub WP Wiadomości
WP
WP