Operacja sił specjalnych przeciw porywaczom trwała ponad 5 godzin. Podczas akcji wykorzystano śmigłowiec. Ostatecznie porywacze uciekli przed żołnierzami, porzucając zakładnika w jednej ze swych górskich kryjówek.
Rząd niemiecki apelował do władz Jemenu o niepodejmowanie żadnych działań, które mogłyby stworzyć zagrożenie dla życia porwanego Niemca. Podobno jednak sprawa stała się prestiżowa dla prezydenta Jemenu Alego Abd Allaha Salaha, który w momencie porwania biznesmena przebywał z wizytą w Niemczech.
O żądaniach porywaczy oficjalnie nic nie wiadomo. Prasa jemeńska pisała, że domagali się okupu wysokości pół miliona dolarów. (and)