Trwa ładowanie...

Jaśkowiak chce śledztwa ws. "aktów zgonów" MW. "Ze względu na szacunek dla Adamowicza"

Prezydent Poznania chce, aby śledczy ponownie zajęli się sprawą Młodzieży Wszechpolskiej, która wystawiła "akty politycznego "dla 11 samorządowców. Jacek Jaśkowiak zapowiedział, że złoży zażalenie na decyzję prokuratury ws umorzenia postępowania w tej sprawie.

Jaśkowiak chce śledztwa ws. "aktów zgonów" MW. "Ze względu na szacunek dla Adamowicza"Źródło: East News/Mariusz GarczyńskiWp/MW/screen
d3lnxbd

- Zrobię to ze względu na szacunek dla Pawła Adamowicza i pamięć o nim - powiedział Jacek Jaśkowiak.

Chodzi o wydarzenie z lipca 2017 roku. Młodzież Wszechpolska wystawiła "akt politycznego zgonu" 11 prezydentom miast. Wśród nich byli prezydenci Gdańska i Poznania, bo opowiedzieli się za przyjęciem uchodźców w swoich miastach, podpisując "deklarację prezydentów o współdziałaniu miast Unii Metropolii Polskich w dziedzinie migracji”.

Po akcji skrajnej prawicy rozpętała się medialna burza, ale po dwóch miesiącach wrocławska prokuratura umorzyła śledztwo. Podobną decyzję podjęli śledczy z Gdańska, o czym kilka dni przed śmiercią informował w mediach społecznościowych Paweł Adamowicz.

Deklaracja Adamowicza

"Jestem głęboko zdziwiony postępowaniem prokuratury. To co zrobili Wszechpolscy, to nie była zwyczajna krytyka. Posługiwanie się tak wyrazistym symbolem, jakim jest akt zgonu przekracza dopuszczalne granice wyrażania swojego niezadowolenia i zawiera olbrzymią dawkę negatywnej treści" pisał o akcji MW Adamowicz.

d3lnxbd

"Ciekawy jestem, jak postąpiłaby prokuratura w przypadku, gdyby wystawiono akt zgonu np. prezesa Kaczyńskiego czy prezydenta Dudy. Jestem przekonany o wszczęciu postępowania wobec tych, którzy dopuścili się tego czynu. Nie zostawię tej sprawy i zamierzam wyczerpać wszystkie narzędzia prawne, aby dochodzić swoich praw i walczyć o to, żeby zachowania nacjonalistyczne różnych organizacji, które sieją nienawiść wobec imigrantów i uchodźców, zostały ocenione przez prawo negatywnie" - zapowiadał prezydent Gdańska.

Młodzież Wszechpolska się tłumaczy

Przedstawiciele MW nie uważają się winni nakręcania spirali nienawiści w debacie publicznej. - To jest pospolity przestępca, który okradał banki z bronią w ręku, a teraz z bronią w ręku zaatakował prezydenta. Jest niespełna rozumu, nie można połączyć tego z naszą akcją. Poza tym on do niedawna przebywał w zakładzie karnym - powiedział w poniedziałek w rozmowie z WP Mateusz Marzoch, rzecznik MW.

Masz newsa, zdjęcie lub film? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz też: "Wpisałem się do przyjaciela". Tłum chętnych do księgi kondolencyjnej

d3lnxbd
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3lnxbd
Więcej tematów