Trwa ładowanie...

Jarosław Gowin broni Kaczyńskiego. "Zaczął się sezon polowań"

Taśmy Kaczyńskiego, odwołanie Kazimierz Kujdy, problemy z NBP - zdaniem wicepremiera Jarosława Gowina to broń wytaczana przeciwko PiS przed wyborami. - Jesteśmy dużymi chłopcami, poradzimy sobie - uważa minister.

Share
Jarosław Gowin broni Kaczyńskiego. "Zaczął się sezon polowań"
Źródło: PAP, fot: Marcin Obara
dcx7ifc

- Pytałem o to mojego przyjaciela w Instytucie Pamięci Narodowej. Powiedział mi, że ten dawny zbiór zastrzeżony to były setki metrów akt i miliony nazwisk, które się w tych aktach pojawiają - powiedział w rozmowie z TVN24 Jarosław Gowin.

Wicepremier tłumaczył, dlaczego nikt wcześniej nie sprawdził agenturalnej przeszłości odwołanego już prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Kazimierza Kujdy. - Zbiór zastrzeżony powinien być zlikwidowany wiele, wiele lat temu, a dopiero nasz rząd to zrobił. Stopniowo te akta trafiają do opinii publicznej - zauważył.

Gowin odniósł się również do problemów w Narodowym Banku Polskim. Przyznał, że podobnie jak Jarosława Kaczyńskiego, "nie cieszą go" wypowiedzi prezesa Adama Glapińskiego. Zaznaczył jednak, że "byłoby rzeczą nieodpowiedzialną, gdyby wicepremier sugerował dymisję kogoś, kto ma za sobą konstytucyjną gwarancję nieodwołalności".

Zobacz także: Austriacki biznesmen oskarżający Kaczyńskiego stawił się w warszawskiej prokuraturze

- Oczywiście [może sam podać się do dymisji - red. ], ale sądząc po wypowiedziach pana prezesa Glapińskiego, nie widzi najmniejszego powodu - dodał minister. Zdaniem Gowina problemy, które ma obecnie PiS, to efekt "sezonu polowań" przed wyborami. - Jesteśmy dużymi chłopcami, poradzimy sobie - uznał.

Jednym z nich są jego zdaniem taśmy Kaczyńskiego. - Kaczyński, taki jaki wyłania się z tej taśmy, jest człowiekiem kompetentnym w sprawach biznesowych, co w moich oczach zasługuje na pochwałę. Jest też człowiekiem, który konsekwentnie mówi, że trzeba stać na gruncie prawa - powiedział.

I dodał, że jego zdaniem "nie ma tam żadnej afery". - To naturalny spór prawny, który powinien być rozstrzygnięty przez sąd. Być może sąd uzna racje pana Birgfellnera (...). Nawet Jarosław Kaczyński na tym nagraniu wyraża przekonanie, że tak będzie - uznał.

Źródło: tvn24.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

dcx7ifc

Podziel się opinią

Share
dcx7ifc
dcx7ifc
Więcej tematów