Trwa ładowanie...
dzffjo8
TVP

Jan Tajster skarży do prokuratury... prokuratorski wniosek

Zgodnie z przewidywaniami prokurator wycofał z sądu wniosek o zawieszenie Jana Tajstera w obowiązkach dyrektora ZIKiT-u. Oskarżony w 13 procesach urzędnik od 4 sierpnia nie kieruje miejską jednostką - nie ma więc obaw o bezpośrednim wpływie na zeznania świadków. Tajster zaś kontratakuje i w sądzie zażądał, aby sprawą zajęła się... prokuratura. Zdaniem byłego dyrektora prokurator, który jest autorem wniosku, poświadcza nieprawdę. Osoby, na które miałby wpływać Tajster nie są już bowiem pracownikami ZIKiT-u. A we wniosku padły ich nazwiska.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Jan Tajster skarży do prokuratury... prokuratorski wniosek
(www.radiokrakow.pl, Fot: Maciej Skowronek)
dzffjo8

Podczas dzisiejszego posiedzenia sąd zajmował się sprawą, w której Jan Tajster jest oskarżony o nieprawidłowości przy organizacji wizyty papieża Benedykta XVI w Krakowie. Przesłuchano jedynego świadka, który stawił się na sali.

Przypomnijmy, 4 sierpnia prezydent Jacek Majchrowski podjął decyzję o odwołaniu Jana Tajstera ze stanowiska. Dodał, że w takiej atmosferze nie mógłby on skutecznie pełnić swojej funkcji.

Tajster otrzyma dwutygodniowe wypowiedzenie, będzie zwolniony z obowiązku świadczenia pracy. Za ten okres, a także za tydzień pracy dostanie wynagrodzenie. Urzędnik umówił się z prezydentem, że odbierze wynagrodzenie wyłącznie za dni przepracowane. Nie wykluczył, że przekaże te pieniądze na cele charytatywne.

Kontrowersyjny urzędnik w krótkim czasie pełnienia obowiązków szefa ZIKiT-u zdążył już częściowo zapoznać się z sytuacją w miejskiej jednostce. Jak twierdzi jest wiele do poprawienia, m.in. w kwestii dokumentów dot. budowy stadionu Wisły Kraków. - Żądają 6 milionów złotych za prawa autorskie - mówił Radiu Kraków Tajster. ZIKiT natomiast twierdzi, że musi zapłacić tę kwotę, aby móc dokonywać poprawek na obiekcie przy ul. Reymonta. Według byłego już dyrektora wciąż nie ucichła sprawa głośnej afery z księgową, która wyprowadziła z ZIKiT-u nawet 5 milionów złotych i przekazała je znajomemu przedsiębiorcy. Całość kwoty miała zostać zwrócona do połowy zeszłego roku. Tajster zapewniał, że obu sprawach poinformował już pisemnie prezydenta Krakowa. Jeśli ten doprowadzi do ich rozwiązania, będzie to jedyny pozytywny aspekt awantury wokół kontrowersyjnej nominacji.

dzffjo8

Podziel się opinią

Share

dzffjo8

dzffjo8
Więcej tematów