WP
jakub t.

Jakub T. wyszedł na wolność. Chce złożyć apelację

Jakub T. został skazany w Wielkiej Brytanii na podwójne dożywocie. Wyrok w Polsce zmieniono mu na 12 lat. Mężczyzna wyszedł na wolność i chce, by brytyjski sąd oczyścił go z zarzutów. Zamierza złożyć apelację.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Jakub T. został skazany  w Wielkiej Brytanii na podwójne dożywocie
Jakub T. został skazany w Wielkiej Brytanii na podwójne dożywocie (Forum, Fot: Marek Lapis)
WP

Sąd w Wielkiej Brytanii orzekł, że za gwałt i brutalne pobicie Jakub T. zostaje skazany na podwójne dożywocie. Karę więzienia odsiadywał w Polsce. Po nowelizacji kodeksu karnego, który pozwala na zmianę kary dla Polaków skazanych za granicą, sprawę Jakuba T. wznowiono. Sąd Apelacyjny w Poznaniu zdecydował, że mężczyzna spędzi w więzieniu 12 lat - to najwyższy dopuszczalny wymiar kary za gwałt w Polsce.

Duże utrudnienia

Jakub T. właśnie zakończył odbywanie kary. Nigdy nie przyznał się do winy i teraz zamierza walczyć o swoje dobre imię. – Jakub jest zdeterminowany, by wystąpić z wnioskiem o apelację do sądu w Wielkiej Brytanii. Tam – odwrotnie niż w Polsce – ponad 90 proc. spraw karnych jest orzekana prawomocnie w pierwszej instancji. To znacznie utrudnia odwołanie od wyroku – mówi Wirtualnej Polsce mec. Wojciech Wiza, pełnomocnik Jakuba T.

WP

I dodaje: - Dotychczas walka o jego dobre imię i sprawiedliwość odbywała się za pośrednictwem rodziny, przyjaciół i prawników. Teraz jest pierwszy moment, gdy może zacząć robić to osobiście. Oczywiście trzeba brać pod uwagę brytyjski porządek prawny i jego ogromne ograniczenia.

Adwokat zwraca uwagę, że w wielkiej Brytanii apelacja może się ograniczać tylko do kwestii proceduralnych. – Kwestia najważniejsza, czyli to, co przekonało ławę przysięgłych do wyroku skazującego, nigdy nie jest ujawniane. W Polsce wiadomo, który dowód był decydujący. Tam jednak szczelina odwoławcza jest niezwykle wąska, dlatego trzeba dokładnie przeanalizować sprawę i znaleźć słabe punkty – podkreśla mec. Wiza.

Zdecydowało DNA

Do gwałtu i bestialskiego pobicia 48-letniej Jane H. z Exeter doszło w nocy z 23 na 24 lipca 2006 r. Tej nocy Jakub T. wraz z siostrą i jej koleżankami bawili się w pubie. Wyszli z niego około 2.00 w nocy. W pewnym momencie Jakub odłączył się od kobiet, mówiąc, że chce kupić papierosy. Nagrały to kamery monitoringu. Dziewczyny wróciły do domu. Potem kamery pokazały, jak za Jane H. idzie mężczyzna przypominający z wyglądu Polaka.

WP

Kobieta została zaatakowana kilkaset metrów od domu, w którym mieszkał Jakub T. Śledczy ustalili, że została uderzona w twarz mocnym ciosem. Upadając, uderzyła głową o krawężnik. W szpitalu stwierdzono pęknięcie czaszki. Po ataku była przykuta do wózka inwalidzkiego. Zmarła dwa lata później.

Jakub T. nigdy nie przyznał się do winy. W 2008 r. brytyjski sąd skazał go na podwójne dożywocie. Głównym dowodem w sprawie było DNA Polaka, które śledczy znaleźli na ciele kobiety.

Masz newsa, zdjęcie lub film? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także: „To byłby strzał w stopę”. Bartłomiej Sienkiewicz o NBP

WP
WP
WP