"Jak wy w lustra patrzycie?". Lawina komentarzy po decyzji prokuratury
Prokuratura Krajowa poinformowała, że śledztwo dotyczące przekroczenia uprawnień przez prok. Ewę Wrzosek, zostało umorzone. Decyzja śledczych wywołała lawinę komentarzy w sieci.
"W dniu 12 grudnia 2025 r. prokurator Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej wydał postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, prokuratora Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów w Warszawie" - wskazano w opublikowanym komunikacie prokuratury.
Sprawa została opisana w publikacji Wirtualnej Polski. Z ustaleń byłego już dziennikarza WP wynikało, że złożone przez prokurator Ewę Wrzosek wnioski do sądów, mające zablokować działania PiS ws. mediów publicznych, powstały poza siedzibą prokuratury.
Prokuratura uznała jednak, że "społeczna szkodliwość czynu jest znikoma".
"W niniejszej sprawie prokurator uznał, iż zachowanie prok. Ewy Wrzosek, mimo że formalnie realizowało znamiona czynu zabronionego z art. 231 k.k., nie stanowiło przestępstwa z uwagi na znikomą społeczną szkodliwość czynu" - dodano.
Lawina komentarzy po decyzji śledczych
Decyzja śledczych wywołała lawinę komentarzy. "Coś nie idą te rozliczenia… oh wait" - napisał Łukasz Pawłowski, szef pracowni OGB.
Prawnik Krzysztof Izdebski twierdzi, że decyzja prokuratury ws. Ewy Wrzosek ma podłoże polityczne.
"Wolałbym jednak żyć w takim w kraju, w ktorym stwierdzenie, że prokurator naruszył przepisy KK nie prowadzi jednoczesnie do uznania, że jest niska szkodliwość społeczna czynu i pozostaje on bezkarny. Ale rozumiem, że polityka się na tym odcinku konsekwentnie umościla" - napisał w portalu X.
"Decyzja absolutnie skandaliczna" - pisze polityk PiS Krzysztof Szczucki, który apeluje nagle o rozdział funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości. Przypomnijmy, że to właśnie PiS doprowadziło do połączenia obu funkcji.
Sprawę skomentował także dziennikarz Wirtualnej Polski Szymon Jadczak, który obrazuje sprawę cytatem z powieści Georga Orwella "Folwark zwierzęcy". "Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre zwierzęta są równiejsze od innych".
Do decyzji prokuratury odniósł się także adwokat Piotr Leonarski. "Prokuratura uznała, że aktualna doradczyni Ministra Sprawiedliwości naruszyła przepisy, ale jednak nie tak bardzo, więc nie bądźmy szczególarzami. Uważam, że powinniśmy zaufać, że nie istnieje żaden związek decyzji procesowej z tym, że zainteresowana pracuje aktualnie dla Prokuratury Generalnej" - czytamy we wpisie w portalu X.
"Prokurator zrobiła coś, co jest przestępstwem, ale - trzymajcie się - nie było przestępstwem, bo uznano, że to niska szkodliwość czynu" - stwierdził dziennikarz Łukasz Zboralski.
O politycznym charakterze decyzji pisze także adwokat związany z Ordo Iuris Bartosz Lewandowski. Prawnik znany jest także z reprezentowania polityków PiS - w tym Marcina Romanowskiego czy Zbigniewa Ziobrę. "Uwaga Szanowni Prokuratorzy! Od dzisiaj przestępstwem nie jest podpisywanie przygotowywanych przez prywatne kancelarie pism i ich składanie bez wiedzy przełożonych w interesie określonych podmiotów i polityków".
"Jak wy w lustra patrzycie? Wy jesteście prokuratorami???" - pyta z kolei dziennikarz Sławomir Jastrzębowski.