Jak informuje dziennik "Irish Times", minister zastrzegł, iż z ostateczną decyzją rząd poczeka na decyzje Brukseli. Wyniki referendów we Francji i Holandii określił mianem "trzęsienia ziemi".
W ubiegłym tygodniu władze w Dublinie deklarowały, iż bez względu na wyniki francuskiego i holenderskiego głosowania, kontynuowane będą przygotowania do referendum w Irlandii.
Daty irlandzkiego głosowania nie ustalono. Komentatorzy spodziewali się, że będzie rozpisane na przełomie grudnia 2005 roku i stycznia 2006. Trwająca już w pewnym stopniu debata do tej pory koncentrowała się na takich sprawach, jak zakaz aborcji i na tradycyjnej irlandzkiej neutralności. W 2001 roku Irlandia odrzuciła w referendum traktat z Nicei, przyjęty ostatecznie rok później.