ipn
27-02-2018 (09:48)

IPN szykanuje historyka? "Likwiduje się resztki pluralizmu"

Pracownik Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie dr. Adam Puławski został przeniesiony. W praktyce ma to oznaczać odsunięcie go od badań naukowych. Dlaczego? Decyzja może wiązać się z nowelizacją ustawy o IPN. W obronie historyka stanęło prawie 130 naukowców.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
22 lipca 2016 roku prezesem IPN jest Jarosław Szarek
22 lipca 2016 roku prezesem IPN jest Jarosław Szarek (PAP, Fot: Jacek Turczyk)

Z Biura Badań Historycznych do Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu - tak wygląda kariera zawodowa Puławskiego w IPN. Nie sam jednak o niej zdecydował ale tak postanowiły władze Instytutu.

O sprawie donosi "Gazeta Wyborcza". Jak podaje, dyrektor BBH prof. Włodzimierz Suleja zarzucił Puławskiemu pisanie pod tezę i stwierdził że nie widzi możliwości dalszej współpracy z nim.

Puławski to autor książki "W obliczu Zagłady. Rząd RP na Uchodźstwie, Delegatura Rządu RP na Kraj, ZWZ-AK wobec deportacji Żydów do obozów zagłady (1941–1942)". Na skutek zmiany stanowiska został odsunięty od badań naukowych. Prawie 130 naukowców w liście do prezesa IPN dr. Jarosława Szarka stawiają tezę, dlaczego tak się stało. Jednocześnie krytykują ruch Instytutu i apelują o przywrócenie Puławskiego na poprzednie stanowisko.

Pod listem podpisali się zarówno historycy z Polski, jak i z zagranicy, m.in. dr Krzysztof Persak, dr hab. Dariusz Libionka, dr hab. Marcin Kula, Jakub Petelewicz, Norman Davies i Timothy Snyder.

"Próba marginalizacji dr. Puławskiego zbiega się z gorącą debatą na temat nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej i może zostać odebrana jako potwierdzenie wyrażanych w niej obaw o swobodę wypowiedzi historyków zajmujących się problematyką stosunku państwa i społeczeństwa polskiego do zagłady Żydów" - zaznaczono w liście.

"Odsunięto skrupulatnego i rzetelnego pracownika"

Dr Persak z Instytutu Studiów Politycznych PAN decyzję o przesunięciu Puławskiego odbiera jako "szykanowanie rzetelnego historyka ze względu na przyjmowaną przez niego wizję historii". - To próba wypchnięcia badacza z IPN. W Instytucie likwiduje się w ten sposób resztki pluralizmu - ocenił.

Inni też nie szczędzą słów uznania dla pracy Puławskiego. - Jest skrupulatnym historykiem. W najlepszym tego słowa rozumieniu to uparty badacz siedzący w archiwach. Dociera do cennych materiałów. W zdecydowany sposób broni swojego zdania. Polemizuje. Ale nie robi niczego dla poklasku - podkreślił prof. dr hab. Jacek Leociak z Instytutu Badań Literackich PAN i Centrum Badań nad Zagładą Żydów IFiS PAN.

Odniósł się też do książki Puławskiego. - W wielu miejscach jest odkrywcza. Autor przebadał londyńskie archiwa i zdemitologizował misję Jana Karskiego, co obecnie może się nie podobać. Jego najnowsze artykuły o pierwszych reakcjach Państwa Podziemnego i emigracji na Zagładę są również bardzo ważne - zaznaczył.

IPN w rozmowie z "GW" nie chciał komentować sprawy.

Zobacz także: Adam Bodnar: „Na naszych oczach zmienił nam ustrój państwa”

Źródło: "Gazeta Wyborcza"

Polub WP Wiadomości