Horror w schronisku, znęcały się nad zwierzętami. Samorząd umywa ręce
Obiekt w Hucisku, w którym ujawniono tragiczne warunki przetrzymywania zwierząt, nie został zgłoszony jako schronisko. Władze lokalne zaprzeczają, by przekazywały fundusze na opiekę nad zwierzętami.
Najważniejsze informacje:
- Obiekt w Hucisku nie był zgłoszony jako schronisko.
- Prezeska stowarzyszenia Frikaj stanie przed sądem, oskarżona o znęcanie się nad zwierzętami.
- Ujawniono tragiczne warunki życia 54 psów, 9 koni i innych zwierząt.
W Hucisku (Małopolska) odkryto miejsce o skrajnie złych warunkach, w jakich przetrzymywano zwierzęta. Jak podał Urząd Gminy Stryszawa, miejsca nie zgłoszono jako schroniska. Samorząd podkreślił, że nie zawierał żadnych umów z osobami prowadzącymi to miejsce i nie przekazywał im środków finansowych w związku z opieką nad zwierzętami.
Jakie były okoliczności odkrycia?
Proces przeciwko prezesce stowarzyszenia Frikaj oraz jej wspólniczce toczy się z powodu oskarżeń o znęcanie się nad zwierzętami. Prawnicy gminy wyjaśniają, że stowarzyszenie wynajęło nieruchomość 2 lutego 2023 r., jednak nie miało wtedy zgody na prowadzenie schroniska.
Urząd Gminy Stryszawa dostał pierwsze zgłoszenie dotyczące hałasu i niewłaściwych warunków 17 kwietnia 2023 r. Kolejne skargi nadesłano do Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Wadowicach, policji oraz Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.
Czy sąd ukarze winnych?
W październiku 2023 r. inspekcje ujawniły dramatyczne warunki - głodujące psy, konie brodzące we własnych odchodach oraz truchła zwierząt przechowywane m.in. w zamrażarkach. Prezeska Frikaj Ludmiła S. oraz jej wspólniczka nie przyznały się do winy.
W maju ubiegłego roku Sąd Rejonowy w Suchej Beskidzkiej wydał wyrok nakazowy, który przewidywał wobec oskarżonych kary ograniczenia wolności, zakazy posiadania zwierząt i nałożenie nawiązek. Jednak Aleksandra T. i Ludmiła S. odwołały się, co prowadziło do trwania procesu w trybie zwyczajnym. Kolejna rozprawa wyznaczona jest na 12 marca. Grozi im do trzech lat więzienia.
Stowarzyszenie Frikaj nadal prowadzi internetowe zbiórki, jednak nie odpowiada na prośby o komentarze.