Niewymieniony z nazwiska artysta powiedział dziennikowi The Mail on Sunday, że brytyjski hymn jest po prostu żałobnym muzycznym knotem. W koncercie 3 czerwca na terenie pałacu Buckingham wystąpi cała plejada gwiazd, od Cliffa Richardsa po Paula McCartneya, Eltona Johna i Ozziego Osbourne'a.
Przygotowania do koncertu odbywają się nie całkiem zgodnie z życzeniami gospodarzy. Synowie następcy tronu księcia Karola, książęta William i Harry, chcieli zobaczyć występ Britney Spears, lecz doradcy pałacu odradzili ten pomysł. Z kolei sam książę Karol chciał zaprosić Tinę Turner. Ta jednak jest już właściwie na muzycznej emeryturze.
Sama królowa Elżbieta nie miała szczególnych życzeń co do składu artystów i samego koncertu. Na imprezie pojawi się na krótko. Wiadomo jedynie, że zażyczyła sobie stoppery do uszu, żeby nie słyszeć hałasu.
Według gazety Sunday Times, jubileuszowa parada z udziałem 20 tys. ludzi, która odbędzie się 4 lipca, została po raz pierwszy sfinansowana przez ok. 500 prywatnych sponsorów. Zwolennicy tradycji są oburzeni faktem, że Pałac Buckingham musiał prosić biznesmenów o wsparcie. Rząd Tony'ego Blaira odmówił bowiem sfinansowania centralnych uroczystości. (jask)