Greenpoint się boi

Terrorystom udało się zasiać niepokój w Polakach z Greenpointu. Bezpowrotnie minął czas beztroskiego pobytu za oceanem -­ mówią mieszkańcy polskiej dzielnicy.

Sprzedawcy z Donna Grocery & Market przy 849 Manhattan Ave. odnotowują zwiększone zakupy trwałych, nie psujących się towarów, np. różnego typu konserw. Kupowane są też większe ilości wody. Ludzie są przygnębieni. Rzadziej się uśmiechają. Nie mają nastroju do żartów. Terroryści pokazali, że są nieobliczalni, zdolni do wszystkiego. Polacy, którzy mieli zamiar opuścić Amerykę za pół roku czy za rok, zastanawiają się, czy nie przyśpieszyć powrotu.

Człowiek żyje jak zabłąkany. Nie wie, co robić. Zostać czy wracać? -­ dzieli się swoim niezdecydowaniem klientka agencji Pol Travel przy 80 Meserole Ave..

Z Polski dzwonią dzieci, żeby wracać. Ludzie powołują się na przepowiednie, które zapowiadają zniszczenie Ameryki -­ mówi inny spotkany rodak.

Stasia z agencji Pol Travel informuje, że w zasadzie nie ma popłochu z wyjazdami. Ktoś puścił plotkę, że do świąt Bożego Narodzenia nie ma już biletów lotniczych. To nieprawda. Wzrosła ilość wysyłanych paczek do Polski. Agencje nie proponują wysyłek lotniczych, bo są drogie.

Zwiększyła się liczba Polaków wyrabiających polskie paszporty. Dokumenty te wyrabiane są także dla urodzonych w USA dzieci. Klienci greenpoinckich agencji są smutni i zrezygnowani. Nie wiedza, co przyniesie kolejny dzien. Ludzie boja się broni biologicznej i chemicznej.

Na posterunku greenpoinckiej policji przeczytać można instrukcję informującą o podejmowaniu środków ostrożności w przypadku otrzymania podejrzanej przesyłki, oklejonej zbyt dużą ilością znaczków oraz nie posiadającej adresu zwrotnego. Maryja z Ukrainy, spotkana na greenpoinckiej poczcie, wysyłała paczkę dla koleżanki z Filadelfii: Staram się żyć normalnie. Pamiętam o koleżance, bo ona też przysyła mi prezenty z okazji moich urodzin. Nie można żyć strachem, trzeba mieć nadzieję w Bogu i Przenajświętszej Panience. Przy ich pomocy nadejdą lepsze czasy, kiedy ludzie będą dla siebie bardziej przyjaźni. Trzeba się o to gorąco modlić.

Strach podsycają środki masowego przekazu. Mówi się, że ta wojna będzie bardzo długa. Ścinają z nóg informacje o kolejnych osobach zarażonych wąglikiem, o panice pasażerów metra, wywołanej pozostawioną paczką czy podejrzanym zapachem. Coraz więcej ludzi opowiada się za zaostrzeniem dyscypliny. (Bożena Chojnacka/pr)

Wybrane dla Ciebie
Trump blokuje układ. Baza kluczowa do ataku na Iran?
Trump blokuje układ. Baza kluczowa do ataku na Iran?
Europa nie zmęczy się wojną. Mocna deklaracja ministrów MSZ
Europa nie zmęczy się wojną. Mocna deklaracja ministrów MSZ
Orban i Fico "agentami Putina"? Ostry komentarz z Monachium
Orban i Fico "agentami Putina"? Ostry komentarz z Monachium
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu