Gorąco na linii Tajlandia-Kambodża. "Nie będzie żadnych negocjacji"

Premier Tajlandii Anutin Charnvirakul ogłosił, że nie będzie rozmawiał z Kambodżą po porannych ostrzałach. - Nie będzie żadnych negocjacji. Od teraz Kambodża musi się podporządkować - powiedział. Zaznaczył także, że nie rozmawiał o incydentach z Donaldem Trumpem, gdyż jest to "sprawa między Tajlandią a innymi krajami".

Ranni w wyniku ostrzałówRanni w wyniku ostrzałów
Źródło zdjęć: © PAP | ROYAL THAI ARMY / HANDOUT
Adam Zygiel
oprac.  Adam Zygiel

- Bronimy naszej suwerenności, ale nie wolno nam ujawniać informacji o prowadzonych działaniach wojskowych - przekazał premier Tajlandii Anutin Charnvirakul.

Pytany o negocjacje pokojowe, szef rządu powiedział, że nie będą one prowadzone ze względu na działania Kambodży wymierzone w Tajlandię.

- Dlatego nie będzie żadnych negocjacji. Od teraz Kambodża musi się podporządkować. Jeśli chcą zaprzestać walk, muszą zastosować się do decyzji Tajlandii - powiedział.

Odrzucił oskarżenia, jakoby to Tajlandia zainicjowała atak. Stwierdził, że kraj jest stroną "zastraszaną i prowokowaną" oraz przesłał listy do organizacji międzynarodowych tłumaczących sytuację.

Charnvirakul przyznał też, że nie rozmawiał z prezydentem USA, ani premierem Malezji Anwarem Ibrahimem od czasu rozpoczęcia zamieszek. - To sprawa między Tajlandią a innymi krajami - powiedział. Zapewnił także, że nie obawia się amerykańskich ceł.

Kolejne starcia

W poniedziałek na granicy Tajlandii i Kambodży doszło do kolejnych starć, mimo zawarcia porozumienia o zawieszeniu broni. Obie strony oskarżyły się nawzajem o przeprowadzenie nalotów.

Rzecznik tajlandzkiej armii generał Winthai Suvaree powiedział, że naloty były wymierzone w kambodżańską infrastrukturę wojskową i były odwetem za wcześniejszy atak, w którym zginął tajlandzki żołnierz.

- Celem były stanowiska (...) w rejonie przełęczy Chong An Ma, ponieważ stamtąd użyto artylerii i moździerzy do ataku na naszą bazę Anupong, gdzie zginął jeden żołnierz - powiedział Suvaree.

Tajlandzka armia poinformowała w oświadczeniu, że Kambodża rozpoczęła ataki około godz. 3 nad ranem. Wojsko Kambodży miało przesunąć swe jednostki bojowe i przygotować elementy wsparcia ogniowego – działania, które mogły stanowić zagrożenie dla obszaru przygranicznego Tajlandii.

Ministerstwo obrony Kambodży zaprzeczyło na platformie X tym zarzutom, nazywając je "fałszywymi informacjami".

"Kierując się duchem przestrzegania wszystkich wcześniejszych porozumień i pokojowego rozwiązywania konfliktów zgodnie z prawem międzynarodowym, Kambodża nie odpowiedziała w ogóle podczas obu ataków i nadal monitoruje sytuację z najwyższą czujnością i najwyższą ostrożnością" – przekazał resort.

Prezydent Trump określił jako historyczne wydarzenie podpisanie porozumienia 26 października między dwoma sąsiadami z Azji Południowo-Wschodniej, którzy od dawna toczą spór graniczny. Do podpisania dokumentu doszło po pięciu dniach lipcowych walk między Tajlandią i Kambodżą na lądzie i w powietrzu, w których zginęły co najmniej 43 osoby, a około 300 tys. zostało zmuszonych do ewakuacji - przypomniała AFP.

Źródło: WP/PAP/khasod.co.th

Wybrane dla Ciebie
Zwrócił uwagę na wygląd Macrona. "Co się do diabła stało?"
Zwrócił uwagę na wygląd Macrona. "Co się do diabła stało?"
Trump zaatakował NATO w Davos. "To jest bardzo nieuczciwe"
Trump zaatakował NATO w Davos. "To jest bardzo nieuczciwe"
Trump o wojnie w Ukrainie. "To rzeźnia"
Trump o wojnie w Ukrainie. "To rzeźnia"
Świat odetchnął z ulgą? Jasne słowa Trumpa o przejęciu Grenlandii
Świat odetchnął z ulgą? Jasne słowa Trumpa o przejęciu Grenlandii
Policja w budynku KRS. Żurek tłumaczy decyzję
Policja w budynku KRS. Żurek tłumaczy decyzję
Trump o Grenlandii w Davos. "Myślałem, że nie będę tego poruszał"
Trump o Grenlandii w Davos. "Myślałem, że nie będę tego poruszał"
Trump "uderzył" w Europę. Tak rozpoczął swoje przemówienie
Trump "uderzył" w Europę. Tak rozpoczął swoje przemówienie
Bitwa dwóch gigantów. Mapa pokazuje, co się dzieje nad Polską
Bitwa dwóch gigantów. Mapa pokazuje, co się dzieje nad Polską
Biały Dom podał liczby. Wiemy, ile krajów weszło już do Rady Pokoju
Biały Dom podał liczby. Wiemy, ile krajów weszło już do Rady Pokoju
KE potwierdza: Dostaliśmy zaproszenie do Rady Pokoju
KE potwierdza: Dostaliśmy zaproszenie do Rady Pokoju
Zabił kota siekierą. Sąd skazał go na więzienie
Zabił kota siekierą. Sąd skazał go na więzienie
6-latek nie żyje. Jest zapowiedź "pilnej" decyzji
6-latek nie żyje. Jest zapowiedź "pilnej" decyzji