Giertych podkopywał Bodnara? Kulisy dymisji ministra sprawiedliwości
- Roman Giertych starał się publicznie udowadniać, że byłby lepszym ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym niż ja - mówił Adam Bodnar w podkaście "Rachunek Sumienia" Onetu. Były minister sprawiedliwości opowiedział o kulisach swojej dymisji.
Podczas rozmowy w podkaście "Rachunek Sumienia" Onetu były minister po raz pierwszy opowiedział o osobistych przemyśleniach związanych ze swoją dymisją i atmosferą pracy na stanowisku szefa resortu sprawiedliwości.
- Jak sobie przypomnę cały 2024 r., to nie raz było tak, że zwłaszcza Roman Giertych starał się publicznie udowadniać, że byłby lepszym ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym niż ja - wspominał były minister sprawiedliwości.
- Myślę, gdyby nie towarzyszyła mi atmosfera poganiania, ciągłego eskalowania napięcia, to byłoby zdecydowanie lepiej - stwierdził Bodnar.
"Nawrocki przekroczył granicę". Echa szokującej decyzji Nawrockiego
Kontynuując wątek relacji, Bodnar przyznał, że Giertych naciskał na szybsze tempo pracy resortu sprawiedliwości. - Kiedy nawet działy się jakieś sprawy poważne i istotne, to za chwilę od razu pojawiało się pytanie o kolejne działania. To nigdy nie pomaga, zwłaszcza jeżeli chce się budować silne, stabilne państwo, które poważnie traktuje swoich funkcjonariuszy, jakimi są chociażby prokuratorzy - mówił Bodnar.
Echo rekonstrukcji rządu Donalda Tuska
- Myślę, że w momencie, kiedy człowiek bierze się za tak wrażliwy odcinek, jakim było reformowanie wymiaru sprawiedliwości i działalność prokuratury, to musi być przygotowany na to, któregoś dnia może się zdarzyć dymisja - przyznał Bodnar.
- W tym momencie nie chciałbym dalej eksplorować tego tematu. Jestem częścią Koalicji Obywatelskiej i uważam, że studio telewizyjne czy podcastowe nie jest miejscem na dokonywanie rozliczeń - mówił dalej były minister.
Adam Bodnar zakończył swoją pracę na stanowisku ministra sprawiedliwości 24 lipca 2025 roku. Jego dymisja została ogłoszona w ramach rekonstrukcji rządu Donalda Tuska, po przegranych przez Koalicję Obywatelską wyborach prezydenckich.
- Podjął się najcięższego, najtrudniejszego wyzwania - mówił o Bodnarze premier Donald Tusk podczas uroczystości zaprzysiężenia nowych ministrów. - Przywrócenie praworządności fundamentów państwa prawa to zadanie, które ciągle stoi przed nami, ale wysiłek, energia, dobra wola, a równocześnie delikatność, poszanowanie konstytucji. To było to, czym imponował pan minister Adam Bodnar - ciągnął premier.
Na sugestię, że mógłby ponownie zostać powołany na stanowisko rządowe, były minister sprawiedliwości zareagował następująco: wydaje mi się, że to mi nie grozi.
Źródło: Onet