Dymisja Bodnara bez "dziękuję". Polityk KO: "Aktów oskarżenia było bardzo mało"

Styl dymisji Adama Bodnara, którego Donald Tusk zastąpił Waldemarem Żurkiem, wywołuje dyskusje w sejmowych kuluarach. Część posłów sejmowej większości uważa, że brak podziękowań od premiera, to "smutny sygnał, jak przeżuci mogą być politycy bez partyjnego zaplecza". - Nie było łatwo być ministrem bezpartyjnym, bez pleców i być może dlatego jego misja właśnie się skończyła – mówi WP Anna Maria Żukowska.

Adam Bodnar i Donald TuskAdam Bodnar i Donald Tusk
Źródło zdjęć: © East News
Patryk Michalski

Według ustaleń Wirtualnej Polski dymisja Adama Bodnara zaskoczyła jego najbliższych współpracowników zarówno w ministerstwie sprawiedliwości, jak i w Prokuraturze Krajowej. Sam Bodnar jeszcze w ubiegłym tygodniu - pytany przez dziennikarzy o rekonstrukcję – brzmiał, jakby nie spodziewał się zwolnienia z rządu. Podkreślał, że z premierem umawiał się na cztery lata pracy, choć zaznaczał, że to szef rządu zawsze decyduje o składzie gabinetu.

Donald Tusk podczas ogłaszania szczegółów rekonstrukcji skupił się wyłącznie na nowym ministrze sprawiedliwości. - Nie chcę przypominać scen z życia tych trudnych lat, gdy heroizmem wykazał się nowy minister sprawiedliwości pan Waldemar Żurek – powiedział szef rządu bez specjalnych podziękowań dla zdymisjonowanego Adama Bodnara.

- Widzieliśmy w ostatnich tygodniach dość sporo krytyki pod adresem pana ministra Bodnara. Myślę, że ta zmiana jest odpowiedzią na oczekiwania środowisk prawniczych, związanych z wymiarem sprawiedliwości, które liczą na przyspieszenie i postawienie na szybsze rozliczenie wcześniejszej władzy – mówi WP Patryk Jaskulski, wiceszef sejmowej komisji sprawiedliwości z Koalicji Obywatelskiej.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Nagrali Bąkiewicza. Poseł PiS doradza mu "umiar"

Poseł KO: "Wszyscy czekali na akty oskarżenia"

Poseł uważa, że sukcesami Adama Bodnara było m.in. "uporządkowanie sytuacji w Prokuraturze Krajowej i wprowadzenie transparentnych procedur wyboru prezesów sądów", ale nie ukrywa, że to nie wystarczyło. - Wszyscy czekali przede wszystkim na akty oskarżenia, a tych aktów oskarżenia było bardzo mało - mówi WP Jaskulski.

- Liczę, że nowy minister sprawiedliwości szybko wejdzie w nowe tryby i będzie podejmował śmielsze decyzje – dodaje poseł KO. Na uwagę, że to nie minister sprawiedliwości pisze akty oskarżenia, więc uzasadnione są pytania o polityczną presję na prokuratora generalnego, poseł KO twierdzi, że chodzi o nadzór nad tym, czy prokuratorzy faktycznie prowadzą śledztwa, czy prowadzą działania pozorowane.

"Jedno z największych wyzwań w III RP"

Styl dymisji – bez publicznych podziękowań Donalda Tuska - wzbudza dyskusję w sejmowych kuluarach. Choć tu zdecydowanie częściej słychać podziękowania. Rolę Adama Bodnara oficjalnie docenił wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. - Uważam, że to było jedno z największych wyzwań w historii III RP - przyjąć funkcję ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego po rządach PiS i tej dewastacji wymiaru sprawiedliwości. To jest megawyczerpujące zadanie, rozumiem, że nowa energia jest potrzebna, ale mam pozytywną ocenę odwagi, determinacji i szacunku do drugiego człowieka, którym zawsze wykazywał się minister Bodnar – komentował Kosiniak-Kamysz.

- Dziękuję panu ministrowi za jego pracowitość, próbę pogodzenia różnych stanowisk, niewikłanie się w konflikty i za to, że solennie przygotowywał projekty ustaw, które nie zostały podpisane przez prezydenta Andrzeja Dudę. Mogę też zauważyć, że nie było łatwo być ministrem bezpartyjnym, bez pleców. Być może dlatego jego misja się właśnie teraz skończyła – mówi WP Anna Maria Żukowska.

Szefowa klubu Lewicy spodziewa się, że za nominacją dla Waldemara Żurka może kryć się niezadowolenie premiera i części elektoratu ze spektakularnych rozliczeń PiS.

- Zarzut o zbyt małą liczbę aktów oskarżenia może być w jakiejś mierze prawdziwy, ale to oznacza, że pan minister prokurator generalny starał się nie sterować ręcznie prokuraturą. Nie uważam tego za naganne – mówi Żukowska.

Jak dodaje, jej główne oczekiwanie od Waldemara Żurka sprowadza się do tego, by wymiar sprawiedliwości działał sprawnie i szybko. - Myślę, że zmiana zapowiada zaostrzenie kursu w sferze retorycznej, natomiast, czy w sferze legislacyjnej? Zapewne będą takie próby, ale na pewno minister zmierzy się z trudną materią, bo po drugiej stronie będzie wrogi koalicji prezydent Karol Nawrocki – podkreśla posłanka.

"Potężna praca przed nim"

Paweł Śliz, szef sejmowej komisji sprawiedliwości z Polski 2050 również podkreśla, że oprócz zakończenia rozliczeń, nowy minister sprawiedliwości będzie musiał zmierzyć się z próbą usprawnienia wymiaru sprawiedliwości. - Jeszcze sędziego, a już niedługo ministra Waldemara Żurka znam z Krakowa i bardzo cenię jego pracę jako sędziego, bo był bardzo sprawny. Liczę, że ta sprawność i doświadczenie będą się przekładać na pracę w ministerstwie - mówi.

- Nie ma co ukrywać, że potężna robota przed nim. Nie chodzi o to, by rozliczać, ale żeby rozliczyć i zakończyć ten proces. Potężna praca również, jeśli chodzi o cały wymiar sprawiedliwości: rozdzielenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Nie może być tak, że polityka wpływa na działanie prokuratury. Do tego Krajowa Rada Sądownictwa, Trybunał Konstytucyjny, a więc całe mnóstwo wyzwań – zaznacza Śliz.

Patryk Michalski, dziennikarz Wirtualnej Polski 

Wybrane dla Ciebie
Incydent przy polsko-białoruskiej granicy. "Wzmożona aktywność"
Incydent przy polsko-białoruskiej granicy. "Wzmożona aktywność"
"Stwierdził, że Polacy są great warriors". Ujawniamy, co Trump powiedział Nawrockiemu
"Stwierdził, że Polacy są great warriors". Ujawniamy, co Trump powiedział Nawrockiemu
Chiny nie kryją złości po oskarżeniach Trumpa. W tle Grenlandia
Chiny nie kryją złości po oskarżeniach Trumpa. W tle Grenlandia
Kim Dzong Un otwiera spa dla "ludzi pracy". "Poczułem dumę"
Kim Dzong Un otwiera spa dla "ludzi pracy". "Poczułem dumę"
Konflikt w Polsce 2050. Śliz odwołał Aleksandrę Leo z władz klubu
Konflikt w Polsce 2050. Śliz odwołał Aleksandrę Leo z władz klubu
"Opamiętajcie się". Hołownia reaguje na nagły kryzys w partii
"Opamiętajcie się". Hołownia reaguje na nagły kryzys w partii
Czym najpierw zajmie się Rada Pokoju Trumpa? Jest wyjaśnienie
Czym najpierw zajmie się Rada Pokoju Trumpa? Jest wyjaśnienie
"Pojawiło się pewne nieporozumienie". Prokuratura prostuje doniesienia ws. Iwony Wieczorek
"Pojawiło się pewne nieporozumienie". Prokuratura prostuje doniesienia ws. Iwony Wieczorek
Polska nie weszła do Rady Pokoju. "Zgodnie z rządową rekomendacją"
Polska nie weszła do Rady Pokoju. "Zgodnie z rządową rekomendacją"
Mówił, że jest "królem Łukowa". Tak zareagował, kiedy weszła policja
Mówił, że jest "królem Łukowa". Tak zareagował, kiedy weszła policja
Pies przymarzł do pobocza drogi. Uratowali go policjanci
Pies przymarzł do pobocza drogi. Uratowali go policjanci
Porozumienie ws. Arktyki. Szef NATO zapowiada
Porozumienie ws. Arktyki. Szef NATO zapowiada