Trwa ładowanie...
14-10-2014 15:25

Francois Hollande: Turcja musi otworzyć granicę, aby umożliwić pomoc Kobane

Prezydent Francji Francois Hollande oświadczył, że Turcja "absolutnie musi otworzyć" granicę z Syrią, żeby umożliwić dostarczenie pomocy kurdyjskim obrońcom miasta Kobane, gdzie trwa ofensywa dżihadystów z Państwa Islamskiego.

Francois Hollande: Turcja musi otworzyć granicę, aby umożliwić pomoc KobaneŹródło: AFP, fot: Lionel Bonaventure
d3qzym6
d3qzym6

Hollande zaapelował także do wszystkich krajów, których może to dotyczyć, także spoza międzynarodowej koalicji pod dowództwem USA, walczącej przeciwko Państwu Islamskiemu, o zapewnienie umiarkowanej opozycji syryjskiej "wszystkich niezbędnych środków" do walki z dżihadystami, zwłaszcza w Kobane.

Zaznaczył, że Francja uważa umiarkowaną syryjską opozycję, walczącą od marca 2011 roku z reżimem prezydenta Baszara al-Asada, za "jedyną prawowitą w Syrii".

- To wsparcie, którego opozycja od nas oczekuje, to po prostu środki do obrony przed terroryzmem - mówił francuski prezydent w Instytucie Świata Arabskiego w Paryżu. Kobane (arabska nazwa Ajn al-Arab), o które toczy się walka między siłami syryjskiego Kurdystanu a Państwem Islamskim, nazwał "miastem męczennikiem, miastem symbolem". Ostrzegł, że "w każdej chwili może ono wpaść w ręce terrorystów".

Trwają walki

Mimo codziennych ataków z powietrza, prowadzonych przez amerykańskie lotnictwo wspólnie z sojusznikami, dżihadyści w poniedziałek po raz pierwszy dotarli do centrum Kobane - podało opozycyjne Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka. Według szefa obserwatorium Ramiego Abdela Rahmana dżihadyści kontrolują już połowę miasta, mimo zawziętego oporu ze strony kurdyjskich oddziałów samoobrony YPG.

d3qzym6

Wcześniej źródła w YPG powiedziały BBC, że odzyskały kontrolę nad strategicznym wzgórzem Tall Szair, ok. cztery km na zachód od miasta. Wzgórze zostało zajęte przez islamistów 10 dni temu.

Z kolei na wschód i południe od miasta w poniedziałek toczyły się zacięte walki.

Bierna Turcja

W ostatnim czasie Kurdowie krytykowali bierność Turcji wobec toczącego się u jej granic konfliktu. Obrońcy Kobane, trzeciego kurdyjskiego miasta w Syrii, nie mogą liczyć na pomoc, ponieważ tureckie władze blokują granicę, uniemożliwiając zwłaszcza tamtejszym Kurdom przysłanie posiłków.

Ankara argumentuje, że ataki z powietrza wymierzone w dżihadystów mogą rykoszetem umocnić syryjski reżim Asada.

Oddziały YPG są blisko powiązane z Partią Pracujących Kurdystanu (PKK), której bojownicy od trzech dekad walczą z władzami Turcji o większą autonomię.

d3qzym6
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3qzym6
Więcej tematów