Niespokojny czas w Dubaju. Nocą doszło do eksplozji w pobliżu międzynarodowego lotniska. Szczątki irańskiego drona miały spaść w okolicach portu lotniczego. Świadek uchwycił moment wybuchu, natomiast kamery agencji Reutera pokazały, jak wyglądało miasto nad ranem w poniedziałek.
Na nagraniu świadka, które krąży po platformie X można dostrzec moment eksplozji i szalejące kule ognia. Agencja Reutera potwierdziła te zdarzenie i pokazała, jak Dubaj wyglądał nad ranem w poniedziałek. W wyniku uderzenia zapalił się jeden ze zbiorników paliwem. Nad miastem dalej unosiły się kłęby czarnego dymu z lotniska, a samoloty były uziemione i obiekt wyglądał na tymczasowo zamknięty.
Jak przekazał Reuters, pożar w okolicach lotniska spowodował poważne zakłócenia w ruchu lotniczym. Na pewien czas wstrzymano starty i lądowania samolotów, co odbiło się na pasażerach. Część połączeń została opóźniona lub przekierowana na inne porty w regionie.
Poniedziałkowe zdarzenie to już trzeci incydent w rejonie dubajskiego lotniska od czasu ataku USA i Izraela na Iran. Według agencji AFP, od wybuchu wojny 28 lutego Zjednoczone Emiraty Arabskie zostały zaatakowane 260 pociskami balistycznymi i prawie 2 tys. dronów.