Eksplozje było widać z kosmosu. Tak wyglądał ostrzał Kijowa
We wtorek 24 lutego mijają cztery lata od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji w Ukrainie. W związku z tym przypominamy nagranie z grudnia 2025 roku. Rosyjskie ataki na Kijów były widoczne aż z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
Pod koniec ubiegłego roku astronauci na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej uchwycili szokujące nagranie. W dniach 26-27 grudnia Rosja przeprowadziła duży atak rakietowy na Kijów. W nocy stolica Ukrainy została zaatakowana przez rakiety i drony. W wyniku uderzenia eksplozje słychać było w wielu dzielnicach miasta.
Olbrzymie wybuchy, które spowodowały rosyjskie uderzenia, widoczne były aż z Międzynarodowej Stacji Komicznej. Nagranie uchwycone przez NASA pokazuje rakiety balistyczne i manewrujące, w tym typy Kh-101 i Iskander, które uderzają w stolicę Ukrainy. Widać również uderzenia ukraińskiej obrony przeciwlotniczej.
"W dzielnicy Holosiów wybuchł pożar. Wstępnie wiadomo, że płonie warsztat samochodowy. W dzielnicach Obolonski i Desnianski odnotowano spadające odłamki. Odłamki spadły również na otwartym terenie w dzielnicy Desnianski" - przekazał 27 grudnia mer Kijowa Witalij Kliczko.
Od początku prowadzonej na pełną skalę inwazji Ukraina oskarża Rosję o zbrodnie wojenne, w tym masowe mordowanie cywilów, celowe atakowanie obiektów cywilnych, takich jak szpitale czy szkoły, porywanie i wynaradawianie dzieci, torturowanie i zabijanie jeńców wojennych.
Zbrodnie te są dobrze udokumentowane i potwierdzone również przez organizacje międzynarodowe jak ONZ. Pomimo rzezi dokonanych w Buczy, Irpieniu czy dronów i rakiet niszczących każdego dnia domy zwykłych Ukraińców, Moskwa wciąż zaprzecza, jakby to ona miała rozpętać wojnę. Inwazję nazywa od czterech lat "specjalną operacją wojskową".