Działo się w czwartek. Tragiczne rozpoczęcie roku w Szwajcarii [SKRÓT DNIA]
Pierwszy dzień nowego roku przyniósł falę dramatycznych wydarzeń na świecie: od tragicznej eksplozji w szwajcarskim kurorcie narciarskim, po kolejny zmasowany atak rakietowy Rosji na Ukrainę, który dotknął m.in. miasto Łuck nieopodal polskiej granicy. Dodatkowo, pojawił się sensacyjny zwrot w sprawie zamachu na Aleksieja Kapustina. Sprawdź, co jeszcze wydarzyło się w czwartek.
Zapraszamy na skrót dnia, czyli najważniejsze i najciekawsze materiały wybrane przez redakcję Wirtualnej Polski. Znajdziesz go codziennie wieczorem na stronie głównej WP.
Tragedia w szwajcarskim kurorcie narciarskim
W szwajcarskim kurorcie narciarskim Grimentz doszło do tragicznej eksplozji, w wyniku której zginęły około 40 osób, a ok. 115 zostało rannych. Do zdarzenia doszło w bloku mieszkalnym, który uległ znacznym zniszczeniom. Na miejscu zdarzenia natychmiast pojawiły się służby ratunkowe, w tym straż pożarna, policja i helikoptery ratunkowe, które przetransportowały rannych do szpitali.
Śledztwo w sprawie przyczyn eksplozji jest w toku. Dramatyczne relacje świadków i ocalałych mówią o panice, ludziach płonących żywcem i ogromnych zniszczeniach.
Sylwestrowa noc - bilans interwencji służb
Sylwestrowa noc 2025/2026 okazała się pracowita dla polskich strażaków, którzy odnotowali 775 interwencji w całym kraju, w tym 476 pożarów i 250 miejscowych zagrożeń. Pomimo intensywności, ogólny bilans jest niższy niż w poprzednich latach, co może świadczyć o większej ostrożności obywateli lub mniejszej skali użycia fajerwerków.
Co najważniejsze, nikt nie stracił życia. Najwięcej interwencji strażacy przeprowadzili w województwie mazowieckim. Policja również miała pełne ręce roboty, interweniując m.in. w związku z awanturami domowymi i zakłóceniami porządku publicznego.
Rosja zaatakowała przy granicy z Polską - Łuck w ogniu
W nocy z 31 grudnia na 1 stycznia Rosja przeprowadziła kolejny zmasowany atak rakietowy i dronowy na Ukrainę, celując m.in. w miasta zachodniej części kraju, w tym Łuck, położony zaledwie około 90 km od granicy z Polską. Według doniesień, w Łucku doszło do uderzeń w cele infrastrukturalne, powodując zniszczenia i pożary.
Atak ten wywołał poważne obawy w Polsce i wśród sojuszników NATO ze względu na bliskość granicy, a także na fakt, że Rosja po raz kolejny nie powstrzymała się od ataków w okresie świąteczno-noworocznym. Ukraińska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła większość nadlatujących pocisków, jednak część z nich dotarła do celów.
Takiej zimy dawno nie było i szybko nie odpuści
Polska doświadcza prawdziwej, mroźnej zimy, jakiej nie było od lat, a prognozy meteorologiczne wskazują, że niskie temperatury i opady śniegu utrzymają się przez dłuższy czas. Synoptycy przewidują dalsze opady śniegu, szczególnie w górach i na wschodzie kraju, oraz utrzymujące się mrozy, zwłaszcza w nocy.
Zimowa aura może przynieść zarówno utrudnienia w transporcie, jak i lokalne problemy z dostawami energii. Mimo potencjalnych niedogodności, widok ośnieżonego krajobrazu cieszy miłośników sportów zimowych i zimowych krajobrazów. Władze apelują o ostrożność na drogach i przygotowanie do zmiennych warunków pogodowych.
Ukraińcy sfabrykowali informacje o ataku
Dowódca walczącego po ukraińskiej stronie Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego (RDK) Denis Kapustin żyje - poinformował w Nowy Rok Główny Zarząd Wywiadu (GUR) Ministerstwa Obrony Ukrainy. Okazuje się, że to Ukraińcy przeprowadzili operację, która uratowała życie dowódcy - przekazał gen. Kyryło Budanow.
Główny Zarząd Wywiadu udaremnił rosyjską operację mającą na celu jego eliminację, donosi biuro prasowe GUR. Informacja o rzekomej śmierci Kapustina obiegła media przed kilkoma dniami.
Rosjanie zapłacili za eliminację Kapustina 500 tys. dolarów. Cała kwota została przejęta przez HUR i zostanie wykorzystana do walki z agresorem - przekazała służba.
Kacper Tomasiak zanotował swój najlepszy występ w karierze podczas Turnieju Czterech Skoczni w Garmisch-Partenkirchen, zajmując wysokie 8. miejsce. Ten wynik stanowi kontynuację jego stabilnej formy, którą prezentuje na początku austriacko-niemieckiego cyklu, zwłaszcza po zajęciu 14. miejsca w debiucie w Oberstdorfie.
Mimo trudnych warunków panujących na skoczni w Ga-Pa Tomasiak z zadowoleniem ocenił swój występ. Jak sam przyznał, oddał dwa dobre skoki, które były na stabilnym poziomie. Młody skoczek zajmuje obecnie 11. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata i wyraża optymizm co do swoich szans na awans do pierwszej dziesiątki, podkreślając jednocześnie, że do końca Turnieju Czterech Skoczni jeszcze długa droga.