Dramat rodziny zastępczej z Pustkowej Góry

Stracili dom w pożarze, zabrali im dziecko

Obraz

/ 6Zabrali im dziecko, bo stracili dom w pożarze - zdjęcia

Obraz
© WP

Ich dom spłonął pod koniec kwietnia. Siedzieli za domem w słoneczne południe, gdy ktoś zaprószył ogień w pokoju od strony drogi. Zanim się zorientowali, było już za późno. Policja wciąż prowadzi postępowanie wyjaśniające, które ma stwierdzić, jak doszło do pożaru.

Poszkodowani to rodzina zastępcza z Pustkowej Góry w gminie Parzęczew. Od kilku lat opiekowali się siedemnastoletnim Michałem, który był synem pierwszej żony pana Józefa.

W czasie, gdy dom się palił - Michał był w szkole. Po pożarze, na kilka dni przygarnęła go sąsiadka, która dała mu dach nad głową. Jednak decyzją Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie - chłopak trafił do domu dziecka, gdzie aktualnie przebywa.

Tekst i zdjęcia: Łukasz Sobieralski

/ 6"Za każdym razem sam stawałem na nogi"

Obraz
© WP

- Tu już paliło się cztery razy i za każdym razem sam stawałem na nogi. Trochę ludzie pomogli, trochę sam i zawsze jakoś to było. Teraz tej pomocy nie ma wcale. Jeszcze chłopaka zabrali do domu dziecka, a przecież mógł tu u sąsiadki mieszkać - tłumaczy pan Józef.

/ 6"Nie mogliśmy postąpić inaczej"

Obraz
© WP

- Nie mogliśmy postąpić inaczej, rodzina zastępcza musi spełniać odpowiedni warunki, a ta rodzina takimi warunkami nie dysponuje. Dlatego chłopak musiał trafić tam, gdzie jego podstawowe potrzeby będą zaspokajane - tłumaczy Agnieszka Duszkiewicz-Nowacka, dyrektorka PCPR w Zgierzu.

/ 6Będzie musiał się usamodzielnić

Obraz
© WP

Michał w domu dziecka będzie przebywał do przyszłego roku, a potem będzie musiał się usamodzielnić. Pomoc na jaką może liczyć od instytucji publicznych, to kilka tysięcy złotych.

/ 6Mieszkają w komórce ze zwierzętami

Obraz
© WP

Od pożaru pan Józef razem z obecną żoną mieszkają w komórce ze zwierzętami, bo to jedyne miejsce z dachem, gdzie mogą się schronić przed deszczem i chłodem.

/ 6452 zł i obietnica postawienia barakowozu.

Obraz
© WP

Pan Józef nie otrzymał żadnego wsparcia, bo jak mówi kierownik parzęczewskiego GOPS-u Teresa Sadowska "on żadnej pomocy nie chciał". Gdyby jednak, mężczyzna zdecydował się udać do GOPSu po pomoc, otrzymałby 452 zł i obietnicę postawienia barakowozu.

Pomoc dla pana Józefa można kierować poprzez Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Parzęczewie - tel.: 0 42 718 66 16.
Dla Michała - do Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Zgierzu - tel.: 0 42 719 06 33.

Wybrane dla Ciebie
Nawrocki krytykuje Sejm. Wytyka opóźnianie ustaw
Nawrocki krytykuje Sejm. Wytyka opóźnianie ustaw
Trump grozi Maduro. Co się dzieje w Wenezueli?
Trump grozi Maduro. Co się dzieje w Wenezueli?
Dramatyczna akcja policji. W mieszkaniu było dziecko
Dramatyczna akcja policji. W mieszkaniu było dziecko
Chicago zasypane śniegiem. Chaos na lotniskach i ulicach
Chicago zasypane śniegiem. Chaos na lotniskach i ulicach
Ukraińska młodzież "przejęła" park w Warszawie. Niemal 3 interwencje policji dziennie
Ukraińska młodzież "przejęła" park w Warszawie. Niemal 3 interwencje policji dziennie
Zwrot w pogodzie. Zapomnimy o tym, do czego przywykliśmy
Zwrot w pogodzie. Zapomnimy o tym, do czego przywykliśmy
"Pokazał środkowy palec". Orban sabotuje działania Unii?
"Pokazał środkowy palec". Orban sabotuje działania Unii?
Takich słów dotąd nie było. Zełenski o "finalizowaniu działań"
Takich słów dotąd nie było. Zełenski o "finalizowaniu działań"
Tragedia w USA. Wśród osób postrzelonych są dzieci
Tragedia w USA. Wśród osób postrzelonych są dzieci
Imigrancka rodzina z dziećmi żyje na ulicy. Warszawskie służby pod lupą
Imigrancka rodzina z dziećmi żyje na ulicy. Warszawskie służby pod lupą
Działo się w nocy. Zablokowali nalot na imigrantów w Nowym Jorku
Działo się w nocy. Zablokowali nalot na imigrantów w Nowym Jorku
Protest w Nowym Jorku. Zablokowali agentów imigracyjnych w garażu
Protest w Nowym Jorku. Zablokowali agentów imigracyjnych w garażu