Dramat psów w schronisku w Sobolewie. Kilka lat temu apelowano o cofnięcie pozwolenia

Jak ustaliła Wirtualna Polska, już w 2018 roku Stowarzyszenie Obrona Zwierząt zwróciło się do wójta gminy Sobolew o wszczęcie postępowania w sprawie cofnięcia zezwolenia na działalność zamkniętego w sobotę schroniska dla psów. Wójt odmówił, a Samorządowe Kolegium Odwoławcze podtrzymało jego decyzję. Dotarliśmy do dokumentacji w tej sprawie.

Schronisko w Sobolewie zostało zamknięte, a psy zabraneSchronisko w Sobolewie zostało zamknięte, a psy zabrane
Źródło zdjęć: © East News | Paweł Wodzynski
Sylwester Ruszkiewicz

Przypomnijmy, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało w sobotę o zamknięciu schroniska w Sobolewie z powodu nieusunięcia uchybień przez właściciela placówki. W azylu przebywało około 180 psów oraz kilka kotów. W sobotę przed placówką protestowali w tej sprawie obrońcy praw zwierząt.

Decyzję o zamknięciu schroniska wydał Powiatowy Lekarz Weterynarii w Garwolinie. Wydany został również zakaz prowadzenia placówek dla zwierząt przez właściciela Mariana D. W schronisku "Happy Dog" w Sobolewie podczas kontroli odnaleziono liczne nieprawidłowości. M.in. psy przebywały w zbyt małych kojcach, nie miały dostatecznej opieki i odżywiania.

Zarzuty wobec właściciela prywatnego schroniska w Sobolewie pojawiały się od kilku lat. Marian D. już w 2019 r. usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzętami, ale nadal w sprawie nie zapadł prawomocny wyrok. Rozprawa ma się odbyć 18 lutego. Mężczyźnie zarzuca się m.in. stosowanie przemocy wobec zwierząt, trzymanie ich w za ciasnych kojcach oraz niedokarmianie. O szczegóły zapytaliśmy w prokuraturze, na odpowiedzi czekamy.

Tymczasem, jak ustaliliśmy, już kilka lat temu Stowarzyszenie Obrona Zwierząt zwróciło się do wójta gminy Sobolew o wszczęcie postępowania w sprawie cofnięcia zezwolenia na działalność schroniska. Decyzja o prowadzeniu placówki została wydana 19 listopada 2014 r. Stowarzyszenie argumentowało swój wniosek "naruszaniem warunków zezwolenia polegającym na łamaniu jego zapisów, dotyczących obszaru działalności prowadzenia schroniska dla bezdomnych zwierząt". Dokument nosi datę 28 lutego 2018 r.

"Przedsiębiorca Marian D. konsekwentnie ignoruje jego zapisy dotyczące obszaru działalności schroniska i współpracuje z wieloma gminami oprócz Gminy Sobolew. Świadczy o tym informacja publiczna udzielana przez gminy oraz Powiatowego Lekarza Weterynarii w Garwolinie, nadzorującego to schronisko. Wynika z niej, że tylko w 2016 r. do schroniska przyjęto 306 psów, w tym jedynie siedem psów z terenu Gminy Sobolew" – czytamy we wniosku Stowarzyszenia Obrony Zwierząt.

19 marca 2019 r. wójt gminy Sobolew wydał decyzję odmowną. Stowarzyszenie odwołało się więc do Samorządowego Kolegium Społecznego. 24 października 2019 r. na posiedzeniu SKO podtrzymało decyzję wójta.

"W ocenie Kolegium nie sposób podzielić argumentację Stowarzyszenia, że Marian D. narusza warunki udzielonego mu zezwolenia na prowadzenie schroniska".

"Celem przepisów dotyczących budowy schronisk, niewątpliwie jest dobro zwierząt i ich ochrona przed niehumanitarnym traktowaniem. Przyjęcie wykładni, iż do schroniska na terenie gminy mogą być przyjmowane zwierzęta "pochodzące" tylko i wyłącznie z terenu tej gminy będzie skutkowało zaprzeczeniem celu wspomnianej regulacji" - czytamy w wyroku Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Siedlcach.

Zdaniem Kolegium "w interesie społecznym leży przede wszystkim realizacja zadania polegającego na prowadzeniu schroniska dla bezdomnych zwierząt".

Z dokumentu wynika, że Marian D. miał podpisanych ok. 30 umów m.in. z urzędami w Garwolinie, Siedlcach, Rykach, Radzyniu Podlaskim oraz w Górze Kalwarii.

Jak wynika z kontroli zarządzonej przez MSWiA, w schronisku w Sobolewie wykazano także: niedostateczną ochronę zwierząt przed niskimi temperaturami, problemy z dostępem do niezamarzniętej wody, uchybienia infrastrukturalne, przepełnione boksy, braki w utrzymaniu higieny i dokumentacji.

List posła

Pod koniec ubiegłego tygodnia opublikowany został list otwarty posła Lewicy Łukasza Litewki do wójta gminy Sobolew, w którym parlamentarzysta nie szczędził ostrych słów. "Dla wielu niewinnych zwierząt gmina Sobolew stała się prawdziwym piekłem - miejscem cierpienia, a nie pomocy" - napisał poseł.

Litewka zwrócił uwagę na fakt, że teren, na którym działa schronisko, jest wynajmowany obecnemu zarządcy za 500 zł miesięcznie.

Wójt gminy Maciej Błachnio w rozmowie z portalem Wirtualny Garwolin podkreślał, że schronisko "Happy Dog" jest prywatne, a grunt jest dzierżawiony od gminy Sobolew. Umowa na dzierżawę kończy się w kwietniu tego roku.

- Co będzie dalej? Nie wiem. Mamy także umowę na dzierżawę gruntu i umowa na odłowienie psów i kotów. Na ten moment nie widzę podstaw do rozwiązania którejkolwiek z umów. To nie rozwiązuje problemu. My jako samorząd musimy posiadać umowę z jakimś schroniskiem. Od kilku lat nikt oprócz pana Mariana D. nie składa ofert na odłowienie zwierząt - mówił Maciej Błachnio.

Wirtualna Polska dotarła do gminnych warunków zamówienia na odłowienie zwierząt i ich pobyt w schronisku. Znalazły się tam m.in. zapisy mówiące o objęciu zwierząt w schronisku opieką i zapewnieniem im podstawowych warunków bytowania poprzez: zapewnienie pomieszczenia chroniącego przed zimnem, zapewnienie wystarczającej liczby bud czy zakaz przetrzymywania zwierząt w klatkach bądź w ciasnocie, uniemożliwiającej minimalną swobodę poruszania się.

Co teraz?

Po zamknięciu schroniska wojewoda mazowiecki zapowiedział, że jeszcze w tym tygodniu będzie domagał się wyjaśnień od Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Garwolinie, który sprawował nadzór nad placówką. Próbowaliśmy porozmawiać z szefową Inspektoratu, ale nie odbierała od nas telefonu.

Co ciekawe, w grudniu 2025 r. urzędnicy wojewody informowali, że w schronisku na przestrzeni ostatniego roku odbyło się kilka kontroli inspekcji weterynaryjnej, w tym kontrola nieplanowana, która odbyła się w listopadzie." "Wnioski z przeprowadzonych kontroli nie potwierdzają medialnych doniesień o dramatycznej sytuacji przebywających tam zwierząt" - czytamy na stronach Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego.

Według urzędników nieprawidłowości, jakie zostały wówczas stwierdzone podczas kontroli, to m.in. nieprawidłowa wielkość mat dezynfekcyjnych przy wejściu do kwarantannym czy zbyt mała liczba materiałów absorbujących na wybiegu dla psów.

"Należy zaznaczyć, że zwierzęta trafiające do schronisk są często w złej kondycji zdrowotnej, schorowane, po traumatycznych przeżyciach skutkujących interwencyjnym odebraniem ze względu na złe traktowanie przez człowieka" - twierdzili w grudniu urzędnicy.

Jak alarmował Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt (DIOZ), którego przedstawiciele byli w sobotę w schronisku, stan wielu zwierząt był krytyczny. Z relacji DIOZ wynikało, że psy są skrajnie niedożywione, wyniszczone psychicznie i wymagają natychmiastowej opieki weterynaryjnej. 

Działania związane z inspekcją schronisk rozpoczęły się po opublikowaniu przez piosenkarkę Dorotę Rabczewską, "Dodę", nagrania, w którym opisywała dramatyczne warunki, w których muszą przebywać zwierzęta w jednym z tego rodzaju obiektów umiejscowionych w Bytomiu.

W rozmowie z Polsat News wskazała na prawo, które chroni przedsiębiorców.

- Przedsiębiorca, który ma gdzieś dobro zwierząt, tylko interes, jak sama nazwa wskazuje, podchodzi do przetargu, dzięki wójtowi wygrywa i zaczyna się interes – mówiła Rabczewska.

Sylwester Ruszkiewicz, dziennikarz Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
NASK ostrzega przed propagandą. Rosyjska narracja trafia do graczy?
NASK ostrzega przed propagandą. Rosyjska narracja trafia do graczy?
Historyczna podróż papieża. Uda się w nią śmigłowcem
Historyczna podróż papieża. Uda się w nią śmigłowcem
Niezręczna rozmowa Trumpa na żywo. Zaczął komplementować dziennikarkę
Niezręczna rozmowa Trumpa na żywo. Zaczął komplementować dziennikarkę
Polacy o polexicie. Wyniki sondażu mogą zaskoczyć
Polacy o polexicie. Wyniki sondażu mogą zaskoczyć
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Cezary Tomczyk
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Cezary Tomczyk
Kuba w kryzysie. Pomoc z Chin dotarła do Hawany
Kuba w kryzysie. Pomoc z Chin dotarła do Hawany
Kanada rozważa wsparcie cieśniny Ormuz. Postawili jeden warunek
Kanada rozważa wsparcie cieśniny Ormuz. Postawili jeden warunek
Łukaszenka z wizytą w USA? Biały Dom zabrał głos
Łukaszenka z wizytą w USA? Biały Dom zabrał głos
Gruźlica w krakowskim liceum. 104 osoby skierowane na badania
Gruźlica w krakowskim liceum. 104 osoby skierowane na badania
"Obrzydliwy kraj". Trump się nie hamował
"Obrzydliwy kraj". Trump się nie hamował
Skandal w niemieckiej armii. Żołnierz przekazywał plany zbrojeniowe
Skandal w niemieckiej armii. Żołnierz przekazywał plany zbrojeniowe
Działo się w nocy. Napięta sytuacja ws. Iranu, tajemnicze wpisy Białego Domu
Działo się w nocy. Napięta sytuacja ws. Iranu, tajemnicze wpisy Białego Domu