"Domagam się od prezydenta odwołania Urbańskiego"
Sekretarz generalny SLD Grzegorz Napieralski
domaga się od prezydenta Lecha Kaczyńskiego, aby odwołał szefa
swojej Kancelarii Andrzeja Urbańskiego.
Domagam się, aby minister Urbański został odwołany, albo sam podał się do dymisji - powiedział dziennikarzom w Sejmie Napieralski. Przyznał, że parlamentarzysta nie ma "zbyt wielu narzędzi", aby wpływać na prezydenta. Ale wierzę, że L. Kaczyński odwoła ministra - dodał Napieralski.
Do czasu nadania depeszy PAP nie udało się skontaktować z Urbańskim.
Według Napieralskiego, powodów do odejścia Urbańskiego jest wiele. Jak powiedział, wśród nich jest m.in. "wpadka" ministra w związku z odznaczeniem gen. Wojciecha Jaruzelskiego Krzyżem Zesłańców Sybiru, a później - jak to określił - "dziwaczne tłumaczenie". To ośmiesza najwyższy urząd w państwie i prezydenta Kaczyńskiego" - ocenił polityka SLD.
Ponadto, jak dodał, media donoszą o "rzekomym, bądź ewentualnym zamieszaniu ministra w aferę dotyczącą przetargu na wagony dla stołecznej Szybkiej Kolei Miejskiej".
Mija zaledwie kilka miesięcy urzędowania prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a pojawiają się takie informacje - powiedział Napieralski.
Jak dodał, PiS na swoich sztandarach niósł hasła: odnowy moralnej, walki z układami, oczyszczenia życia politycznego. Najwyższy urzędnik państwowy powinien być poza podejrzeniem, a podwójnie dotyczy to PiS, które nazywa się Prawo i Sprawiedliwość.
Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście prowadzi śledztwo dotyczące przetargu na wagony dla stołecznej Szybkiej Kolei Miejskiej. W tej sprawie zostanie najprawdopodobniej przesłuchany Urbański, który jako wiceprezydent Warszawy nadzorował przetarg.
W przesłanym w poniedziałek wieczorem PAP oświadczeniu Urbański napisał, że nadzór nad tym przetargiem jemu nie podlegał.
Napieralski zapowiedział także, że złoży interpelację do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro aby zapytać, co dzieje się z wyjaśnieniem tej sprawy w prokuraturze. Chcę też zapytać, czy aby układ PiS nie będzie chciał spowalniać, albo przeszkadzać w tej sprawie - powiedział polityk SLD.
Z kolei najnowszy "Newsweek" doniósł, że lider PiS Jarosław Kaczyński, podczas ubiegłotygodniowego spotkania z najbliższymi współpracownikami powiedział, że Urbański zostanie odwołany.
Po tej publikacji sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Maciej Łopiński podkreślał, że prezydent nie zamierza odwoływać szefa swojej Kancelarii. Zaznaczył także, że "doniesienia 'Newsweeka' są nieprawdziwe".