WAŻNE
TERAZ

Łukasz Mejza poza klubem PiS. Jest oświadczenie

Dobra passa Platformy się skończyła

Po smoleńskiej katastrofie wszyscy czekali na pierwsze sondaże, bo skoro polityka doznała tak silnego wstrząsu i liczne, wcześniej kreślone scenariusze legły w gruzach, trzeba szukać nowych punktów oparcia. Nie ulega wszak wątpliwości, że po katastrofie smoleńskiej, w nastroju grozy ludzie poczuli się mniej bezpiecznie, a pytania w rodzaju – co teraz będzie z Polską? - stawały na porządku dnia i musiały mieć wpływ na oceny polityczne.

Obraz
Źródło zdjęć: © Polityka

Najnowszy sondaż Wirtualnej Polski pokazuje podobne zjawisko, jak inne przeprowadzone ostatnio badania opinii publicznej. Platforma straciła poparcie i nie jest to zmiana, którą zaliczyć można na konto błędu statystycznego. Od lutego kształtowało się ono na poziomie 41 do 43% a teraz spadło o 6 do 7 punktów, do 37%. Bardziej niż procenty do wyobraźni mogą przemawiać uzyskane mandaty. Jeżeli od początku roku PO mogła liczyć na ponad 270 mandatów, to teraz zaledwie na 221. Skok w górę Prawa i Sprawiedliwości, na które chce głosować 30% badanych (wzrost poparcia o 7%) przysparza tej partii sporo mandatów (wzrost z ze 116 do 170). I właściwie gra tylko toczy się między tymi dwiema partiami, pozostali nadal trwają w okresie stabilizacji na niskim poziomie.

Trzecia siła, czyli SLD „wspięło się” wprawdzie do poziomu 10% poparcia, ale nie jest to wynik dla lewicy satysfakcjonujący, jest gorszy niż te uzyskiwane w wyborach. Jeśli nawet SLD zdobyłby te 44 mandaty i tak nie może zawrzeć koalicji z PiS, a to wydaje się jednym z możliwych scenariuszy, jeśli lewica ma mieć udział we władzy. Dalej pozostaje partią opozycyjną, chyba, że w następnych miesiącach będzie spadać poparcie dla PO. Wtedy Sojusz może okazać się pożądanym koalicjantem.

W sondażach nie ma więc rewolucji, ale jest wyraźne załamanie się dobrej passy PO. Wydaje się, że deklarowane poparcie schodzi do takiego poziomu, na jaki ta partia może realnie liczyć. Teraz nadwyżkę, związaną niewątpliwie z katastrofą, w której partia Jarosława Kaczyńskiego poniosła największe straty, zbiera PiS. Dziś nie ma jednak odpowiedzi, czy ten wzrost jest tylko efektem żałoby, rozbudzonych emocji, czyli momentu, w którym polska polityka się zachwiała. Można nawet uznać, że jak na skalę emocji wzrost notowań jest umiarkowany, choć może mieć spore znaczenie psychologiczne dla partii i jej wyborców. Tym bardziej, że podobne procesy zanotowano w głosowaniu internatów, gdzie PiS ma mniej deklaracji poparcia, ale jednak o 6 punktów je zwiększyło, a Platforma straciła. Czy to jest początek jakiegoś nowego procesu? Wątpliwie, raczej rodzaj „wyrównania”, kto był przeszacowany stracił, nieoszacowani zyskali. Tak jakby wyborcy śmielej przyznawali się do głosowania na PiS.

Bardzo ciekawa jest natomiast ocena instytucji państwa. Okazuje się, że wszystkie przeżyły wzrost społecznego zaufania, co pozornie stoi w sprzeczności ze spadającymi notowaniami PO. Od pewnego czasu obserwujemy jednak proces odrywania się ocen instytucji państwa od deklaracji poparcia dla partii. Znacznie wzrosło zaufanie (tak w sondażu, jak w głosowaniu internatów) do premiera, bardzo poprawił oceny rząd i co może najbardziej zaskakujące sejm. Jeszcze dwa-trzy miesiące temu bardzo źle oceniało parlament blisko 30% badanych teraz ten odsetek spadł do 16, a liczba ocen pozytywnych wynosi aż 33%, co się Sejmowi od dawna nie zdarzało. Czy to efekt żałoby i współczucia (zginęła przecież spora grupa parlamentarzystów) czy tego, że sejm nie był widownią żadnych kłótni, czy też potrafiliśmy docenić, że w czasie, który mógł grozić kryzysem władzy instytucje państwa działały sprawnie i demokratyczne procedury sprawdziły się? Chyba można już udzielić odpowiedzi, że przez tę trudną drogę demokracja polska przeszła bez
wstrząsów, a państwo pokazało to, czego oczekują obywatele, że działa sprawnie i z godnością. Nie narzuca swojej obecności, ale wywiązuje się z podejmowanych zobowiązań. W tym kontekście można też widzieć dość wysoką ocenę Bronisława Komorowskiego jako pełniącego obowiązki prezydenta. Wprawdzie oceny wystawiali tylko internauci, ale połowa dobrych i bardzo dobrych, przy sporej fali krytyki, jaka spotkała marszałka z różnych stron, i niewielka liczba ocen skrajnie złych świadczyć może, że Bronisław Komorowski lepiej trafia w oczekiwania ludzi niż polityków i komentatorów.

Janina Paradowska, publicystka "Polityki", specjalnie dla Wirtualnej Polski

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Mejza poza klubem PiS. Polityk zabrał głos
Mejza poza klubem PiS. Polityk zabrał głos
Scenariusz na rozłam PiS. Partia Morawieckiego nad progiem wyborczym
Scenariusz na rozłam PiS. Partia Morawieckiego nad progiem wyborczym
Mróz wróci nocą. Alert IMGW dla wszystkich województw
Mróz wróci nocą. Alert IMGW dla wszystkich województw
Łukasz Mejza poza klubem PiS
Łukasz Mejza poza klubem PiS
Premier Litwy spotka się z Tuskiem. W tle wznowienia kontaktów z Białorusią
Premier Litwy spotka się z Tuskiem. W tle wznowienia kontaktów z Białorusią
Polska pod lupą Brukseli. Wraca sprawa Odry
Polska pod lupą Brukseli. Wraca sprawa Odry
Zełenski reaguje na słowa Karola III w USA. Mocne oświadczenie
Zełenski reaguje na słowa Karola III w USA. Mocne oświadczenie
"Mówilibyście po francusku". Król Karol III zakpił z absurdalnych tez Trumpa
"Mówilibyście po francusku". Król Karol III zakpił z absurdalnych tez Trumpa
Iran ostrzegł USA. Będzie odwet za przejmowanie statków
Iran ostrzegł USA. Będzie odwet za przejmowanie statków
Sensacja na PKiN. W gnieździe pojawił się pierwszy maluch
Sensacja na PKiN. W gnieździe pojawił się pierwszy maluch
List od rodziców Litewki. Ksiądz przeczytał go na pogrzebie
List od rodziców Litewki. Ksiądz przeczytał go na pogrzebie
Pięć osób zatrzymanych ws. AdBlast. Zarzuty oszustwa i prania pieniędzy
Pięć osób zatrzymanych ws. AdBlast. Zarzuty oszustwa i prania pieniędzy