"Czuję złość". Apel Rzeczniczki Praw Dziecka po reportażu WP 

- Opisana przez Wirtualną Polskę historia obnaża lukę prawną. Bardzo potrzebujemy zmian - mówi Rzeczniczka Praw Dziecka, Monika Horna-Cieślak. To jej reakcja na reportaż "Śmierć w internecie". Horna-Cieślak apeluje o narzędzia, które chroniłyby dzieci przed drastycznymi treściami w sieci.

Ludzie sfilmowali śmierć żony pana Marka i wrzucili nagrania do Ludzie sfilmowali śmierć żony pana Marka i wrzucili nagrania do sieci. Monika Horna-Cieślak będzie walczyć o to, by usuwanie takich treści było łatwiejsze
Źródło zdjęć: © East News, YouTube
Dariusz Faron
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

We wtorek Wirtualna Polska opisała historię pana Marka i jego rodziny.

Mężczyzna przez ponad dwa lata walczył, by z sieci zniknęły nagrania ukazujące samobójstwo jego żony. Zrobili je telefonami komórkowymi świadkowie tragedii. Bohater naszego tekstu chciał przede wszystkim chronić dzieci: 7-letniego Maksa i 4-letnią Kasię.

Zgłosił na YouTube materiały jako nieodpowiednie, ale na niektóre nałożono jedynie ograniczenie wiekowe, nadal były dostępne po zalogowaniu. Pisał też do Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Niewiele to dało. Mężczyzna z bezradności myślał o odebraniu sobie życia.

Tak maskuje się depresja. "Strategia radzenia sobie"

RPD: NIE MAMY ŻADNYCH REGULACJI

Pomogło dopiero zainteresowanie się sprawą przez Wirtualną Polskę. Po naszych pytaniach Google, właściciel YouTube, usunął filmiki. Ale problem jest dużo szerszy. Nie ma w Polsce instytucji, do której można byłoby zgłosić, że na danej platformie pojawiły się drastyczne treści. Bezkarne pozostają także osoby, które je publikują.

- Historia jest dramatyczna, rezonuje we mnie z największą mocą. Jestem pod ogromnym wrażeniem pana Marka i tego, jak w obliczu rodzinnego dramatu stara się chronić dzieci. Czuję też złość. To niedopuszczalne, że nie mamy żadnych regulacji prawnych i technicznych, które pozwalałaby na natychmiastowe usunięcie wskazanych filmów czy zdjęć - mówi Wirtualnej Polsce Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak.

- Musimy mieć świadomość, że tego rodzaju filmy i zdjęcia mogą wyrządzać realną, wielką szkodę bliskim nagranej osoby. Absolutnie nie powinny mieć do nich dostępu dzieci i młodzież - dodaje.

KOLEJNY TAKI PRZYPADEK

Problem rozpowszechniania w sieci treści mogących negatywnie wpływać na zdrowie psychiczne jest coraz większy. W sierpniu 2024 r. w mediach społecznościowych krążyły zdjęcia ciała Jacka Jaworka poszukiwanego przez policję za zamordowanie trzech osób. W maju 2025 r. użytkownicy publikowali drastyczne zdjęcia i nagrania po ataku na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie 22-letni Mieszko R. zabił siekierą portierkę.

- W sprawie zabójstwa na Uniwersytecie Warszawskim jako Biuro Rzeczniczki Praw Dziecka nie mieliśmy żadnych skutecznych narzędzi, aby zareagować na nagrania pojawiające się w sieci. A przecież mówimy o filmach z zabójstwa, do których miały dostęp dzieci i nastolatkowie - wskazuje Horna-Cieślak.

RPD zaapelowała w wystąpieniu generalnym do Ministra Cyfryzacji i Ministra Sprawiedliwości o konieczność zainicjowania procesu legislacyjnego mającego na celu wprowadzenie do odpowiednich ustaw (w tym również karnych) przepisów, które pozwolą skutecznie przeciwdziałać upowszechnianiu takich materiałów. Zaproponowała powołanie roboczego zespołu interdyscyplinarnego, który mógłby analizować problem dostępu dzieci i młodzieży do treści przemocowych.

Kto mógłby wejść w skład takiego zespołu i jak wyglądałaby jego praca?

- Wśród zadań zespołu znalazłoby się analizowanie i identyfikowanie aktualnego ryzyka związanego z dostępem małoletnich do wskazanych treści, przygotowywanie propozycji rozwiązań prawnych i organizacyjnych wzmacniających ochronę dzieci, wspieranie tworzenia i wdrażania standardów w zakresie prewencji oraz reagowania na naruszenia. Zespół współpracowałby z instytucjami edukacyjnymi, organami ścigania, organizacjami pozarządowymi oraz środowiskiem naukowym - tłumaczy Horna-Cieślak.

- W skład zespołu powinni wejść przedstawiciele różnych dziedzin, m.in.: prawa, psychologii, pedagogiki, kryminologii, mediów cyfrowych, technologii informatycznych, a także praktycy pracujący bezpośrednio z dziećmi. Wśród priorytetowych zadań znalazłaby się kwestia wypełnienia sygnalizowanej luki związanej z brakiem odpowiednich przepisów chroniących małoletnich przed dostępem do treści o skrajnie drastycznym i traumatyzującym charakterze – zaznacza.

SPÓR O DSA

W Polsce trwa dyskusja wokół wdrożenia unijnego Aktu o usługach cyfrowych (DSA – Digital Services Act).

Rozporządzenie ustanawia nowe zasady bezpieczeństwa i przejrzystości dla platform internetowych. Serwisy mają być zobowiązane do szybszego usuwania materiałów naruszających prawo, odwołujących się do konkretnych przestępstw ujętych w polskim Kodeksie Karnym: pedofilii, pornografii z udziałem nieletnich, namawiania do samobójstwa, morderstwa, bezprawnego pozbawienia wolności, propagowania totalitaryzmu oraz przestępstw z nienawiści, oszustw i dyskryminacji.

Nakaz podjęcia działań przeciwko nielegalnym treściom mieliby w Polsce wydawać przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (w przypadku treści zamieszczonych na platformach wideo) oraz prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (w pozostałych przypadkach).

9 stycznia 2026 roku prezydent Karol Nawrocki zawetował jednak ustawę i zaapelował o przygotowanie poprawionej wersji. Pałac Prezydencki tłumaczy weto nadmiernymi kompetencjami Urzędu Komunikacji Elektronicznej, usuwaniem treści z internetu na podstawie decyzji urzędników czy wychodzeniem założeń ustawy poza to, co przewiduje unijne rozporządzenie. Według prezydenta, grozi to administracyjną cenzurą.

- Uważam, że powinna nastąpić nowelizacja prawa karnego a także powinno dojść do wdrożenia DSA w Polsce. Bardzo potrzebujemy zmian prawnych, aby móc realnie reagować, chronić dzieci, ale także osoby dorosłe przed tym, co szkodliwe i złe w Internecie – podkreśla Horna-Cieślak.

- Na pewno będziemy z całych sił wspierać pana Marka oraz jego pełnomocnika w momencie złożenia zawiadomienia o przestępstwie z art. 262 dot. znieważenia zwłok. Po raz kolejny jako Rzeczniczka Praw Dziecka apeluję także o pilne zmiany systemowe i legislacyjne - kończy RPD.

Dariusz Faron, dziennikarz Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Sprawa Mejzy rusza. Komisja oceniła jego oświadczenie
Sprawa Mejzy rusza. Komisja oceniła jego oświadczenie
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie