Co Polska może zrobić dla Libii?

Premier Donald Tusk podjął racjonalną decyzję, postanawiając, że Polska nie weźmie udziału w militarnej interwencji w Libii. Zaangażowanie się w kolejny konflikt zbrojny skończyłoby się pewnie podobnie jak interwencja w Afganistanie, na której w gruncie rzeczy przegrali wszyscy - mówi Tadeusz Iwiński, wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, poseł SLD.

Obraz
Źródło zdjęć: © AFP

Nic więc dziwnego, że Polacy są już zmęczeni naszą obecnością w strefie Ghazni i źle odebraliby decyzję o wysłaniu naszych żołnierzy także do Libii. Poza tym dużo efektywniejsze od wspierania międzynarodowych sił zbrojnych byłoby istotne zaangażowanie się w udzielanie pomocy humanitarnej czy rozwojowej.

Wydaje się w ogóle, że sytuacja w Libii to doskonała okazja dla polskich polityków do zorganizowania debaty na temat naszej nadchodzącej prezydencji europejskiej. Za około 100 dni to w dużej mierze od nas będzie zależeć, jak na forum europejskim będzie toczyła się dyskusja na temat np. Libii. Tymczasem w naszym Parlamencie na ten temat nie ma ani słowa.

W Libii możliwe są teraz cztery scenariusze. Pierwszy - najmniej prawdopodobny - Kaddafi ugnie się pod ciężarem międzynarodowej presji i zaprzestanie ataków. Drugi zakłada, że władzę przejmą rebelianci, którzy skorzystają na osłabieniu dyktatora i jego oddziałów. Trzeci scenariusz to długa, wyczerpująca wojna domowa w Libii, która będzie wyniszczająca dla wszystkich i która w efekcie może doprowadzić nawet do podziału Libii na dwie części. Czwarta możliwość zakłada osiągnięcie pewnego kompromisu w wyniku negocjacji, którym przewodzić mogłyby Turcja lub Unia Afrykańska. Obecnie najbardziej prawdopodobny wydaje się scenariusz trzeci.

Nie ulega wątpliwości, że przed libijskim dyktatorem stoi największe wyzwanie w jego 42 lat panowania w tym kraju. Ten kto jednak sądzi, że Kaddafi szybko się podda, albo łatwo da się pokonać - grubo się myli. Ten dyktator to wyjątkowo doświadczony i sprytny polityk, który jak mało kto potrafi skutecznie manipulować przywódcami demokratycznych państw przy pomocy metody tzw. kija i marchewki, czyli libijskich złóż ropy naftowej i innych surowców.

Polecamy w wydaniu internetowym fakt.pl:
Tusk nie chce już kwękolenia. O co chodzi?

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Rosja może przetestować NATO? Fińskie media komentują słowa Tuska
Rosja może przetestować NATO? Fińskie media komentują słowa Tuska
Jest reakcja Tuska na rezygnację Kowalskiego. "Tak się starałeś"
Jest reakcja Tuska na rezygnację Kowalskiego. "Tak się starałeś"
Fico pojedzie do Moskwy. Znalazł sposób na ominięcie blokady
Fico pojedzie do Moskwy. Znalazł sposób na ominięcie blokady
Radni zadecydowali. W tym mieście nocnej prohibicji nie będzie
Radni zadecydowali. W tym mieście nocnej prohibicji nie będzie
"Pozostanę". Tak Kowalski komentuje odejście z PiS
"Pozostanę". Tak Kowalski komentuje odejście z PiS
"Rozbity kraj". Trump uderzył w Merza i Niemcy
"Rozbity kraj". Trump uderzył w Merza i Niemcy
"Muszą się zapożyczać". Czarnek straszy prywatyzacją służby zdrowia
"Muszą się zapożyczać". Czarnek straszy prywatyzacją służby zdrowia
Janusz Kowalski odchodzi z PiS. "Rezygnacja została przyjęta"
Janusz Kowalski odchodzi z PiS. "Rezygnacja została przyjęta"
Ukraińskie wojska na polskich poligonach. Wspólne ćwiczenia w ramach misji UE
Ukraińskie wojska na polskich poligonach. Wspólne ćwiczenia w ramach misji UE
Zakaz grillowania w Warszawie. Oto gdzie jest to dozwolone
Zakaz grillowania w Warszawie. Oto gdzie jest to dozwolone
Sąd w Świdnicy zdecydował. Instruktor strzelectwa zostaje w areszcie
Sąd w Świdnicy zdecydował. Instruktor strzelectwa zostaje w areszcie
W izraelskich nalotach zginęły dzieci. Ataki mimo rozejmu
W izraelskich nalotach zginęły dzieci. Ataki mimo rozejmu