WP
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Clint Eastwood odznaczony orderem Legii Honorowej

Prezydent Francji Nicolas Sarkozy odznaczył w Pałacu Elizejskim amerykańskiego aktora i reżysera filmowego Clinta Eastwooda najwyższym francuskim odznaczeniem - Orderem Legii Honorowej.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Clint Eastwood odznaczony orderem Legii Honorowej
(AFP, Fot: Thibault Camus)
WP

Sarkozy określił Eastwooda jako "legendę kina" i powiedział, że jest on "symbolem takiej Ameryki, jaką Francuzi podziwiają". Order Legii Honorowej, ustanowiony przez Napoleona w 1802 r., jest przyznawany także cudzoziemcom, ale rzadko dostępują oni tego zaszczytu.

79-letni obecnie Eastwood, znany m. in. jako filmowy Brudny Harry, bezwzględnie rozprawiający się z przestępcami policjant i z ról w spaghetti-westernach włoskiego reżysera Sergio Leone, w ostatnich latach poświęca się głównie reżyserii.

Podczas uroczystości w Pałacu Elizejskim Eastwood powiedział, że traktuje Francję "jak swój drugi dom".

WP

- Moja żona skrytykowała mnie mówiąc, że jeśli to prawda, to dlaczego nie mówię po francusku - dodał Eastwood określając żartobliwie Sarkozy'ego jako "mojego prezydenta".

Sarkozy mówił o Eastwoodzie jako o "micie, gigancie, przykładzie podziwu, jaki mamy dla amerykańskiej kultury". Dodał, że podziw dla amerykańskiego kina "pomógł przezwyciężyć problemy, jakie oba kraje mogły mieć w przeszłości". Zdaniem Reutera, była to aluzja do zdecydowanego sprzeciwu Francji wobec amerykańskiej inwazji na Irak w 2003 r.

- Problemy między obu krajami powstawały tylko wtedy kiedy Ameryka nie była tak wielka, jaką widzieliśmy w naszych marzeniach - powiedział francuski prezydent.

Polub WP Wiadomości
WP
WP