Ciało mężczyzny przez 28 godzin leżało w windzie
Zawał serca był prawdopodobnie przyczyną
śmierci mężczyzny, który w windzie bloku
mieszkalnego w Zabrzu. Miałby szansę na uratowanie, gdyby pomoc
dotarła do niego natychmiast. Ale wydobyto go dopiero po 28
godzinach - pisze "Dziennik Zachodni".
29.05.2007 | aktual.: 29.05.2007 02:05
Urządzenie notorycznie się psuło, dlatego kolejna awaria nie wzbudziła zainteresowania lokatorów bloku. Zwłoki Gerarda H., byłego prezydenta miasta i prezesa miejscowych wodociągów, znaleziono około godziny 21.00 w sobotni wieczór. Służby ratunkowe zaalarmowała córka mężczyzny.
Przyjechała do jego mieszkania, bo nie mogła skontaktować się z ojcem. Kiedy pod drzwiami zadzwoniła na komórkę ojca, usłyszała dźwięki dobiegające z wnętrza windy.
Według świadków urządzenie zacięło się już około godziny 17 w piątek. Czyli ponad dobę wcześniej! - relacjonuje dziennik. (PAP)