Cena ropy w górę. Gubernator Kalifornii wypomina Trumpowi wpis
Gubernator Kalifornii Gavin Newsom nie odpuszcza Donaldowi Trumpowi. Tym razem demokratyczny polityk wypomniał prezydentowi USA wpis z 2013 r. dotyczący wzrastających cen ropy naftowej. Tymczasem w konsekwencji wojny USA z Iranem na rynkach surowców zapanował wstrząs, jakiego nie obserwowano od lat. Waszyngton utrzymuje jednak, że wkrótce odblokuje ruch w kluczowej dla tranzytu Cieśninie Ormuz.
Gavin Newsom, który od początku działań amerykańsko-izraelskich na Bliskim Wschodzie krytykuje Donalda Trumpa, już w ubiegłym tygodniu zarzucał prezydentowi USA, że ten "prowadzi kosztowną i nieskończoną wojnę, nie zważając na amerykańskie ofiary ani rosnące ceny energii".
W poniedziałek gubernator Kalifornii, który przez wielu typowany jest na kandydata demokratów na prezydenta w następnych wyborach, ponownie zabrał głos na temat dotkliwych skutków wojny w Zatoce Perskiej, sięgając tym razem po wpis amerykańskiego przywódcy z 2013 r.
Gavin Newsom przypomina wpis Trumpa
Prawie 13 lat temu Donald Trump zamieścił w portalu X (dawniej Twitter) wpis, w którym w zawoalowany sposób uderzał w administrację ówczesnego prezydenta USA Baracka Obamy, obwiniając ją o wzrosty cen na stacjach paliw.
"Czy zauważyliście, że ceny ropy poszły mocno w górę?" - pisał zaczepnie.
Teraz Newsom przypomniał ten post, zamieszczając zdjęcie screena i komentując je krótko: "zauważyliśmy", co stanowi bezpośrednie odniesienie się do sytuacji na rynkach surowców, które obserwują nienotowane od lat wzrosty.
Ceny ropy wystrzeliły. Panika na światowych rynkach
Z powodu nieformalnej blokady Cieśniny Ormuz, na globalnych rynkach paliw dochodzi do potężnych zawirowań. Jak informowaliśmy, w niedzielę amerykańska ropa West Texas Intermediate (WTI) zanotowała skok o blisko 20 procent w ciągu zaledwie jednej doby, osiągając pułap 108 dolarów za baryłkę. Podobny los spotkał ropę Brent (stanowiącą globalny punkt odniesienia), której wycena wzrosła o 16 procent, zatrzymując się na poziomie 107 dolarów.
Stacja CNBC wyliczyła, że od ubiegłego tygodnia notowania WTI podskoczyły łącznie o 58 procent. To najbardziej drastyczny wzrost od 1983 roku.
W poniedziałek ministrowie finansów G7 omówią możliwość wspólnego uwolnienia ropy z rezerw, we współpracy z Międzynarodową Agencją Energetyczną (MAE).
Wydobycie ropy naftowej z głównych pól na południu Iraku spaść miało o 70 proc., co skutkowało spadkiem produkcji ropy do zaledwie 1,3 mln baryłek dziennie. Przed atakiem USA i Izraela na Iran, który nastąpił 28 lutego, wydobycie z pól w południowym Iraku wynosiło około 4,3 mln baryłek dziennie, a eksport surowca w lutym - około 3,3 mln baryłek dziennie.
- Magazyny ropy osiągnęły maksymalną pojemność, a pozostała produkcja zostanie wykorzystana do zaopatrzenia krajowych rafinerii - powiedział przedstawiciel państwowej spółki Basra Oil Company.
Przez Ormuz przepływa około 20 proc. wykorzystywanej na świecie ropy naftowej i około 20 proc. skroplonego gazu ziemnego (LNG). W piątek administracja prezydenta USA Donalda Trumpa ogłosiła program reasekuracji o wartości 20 mld USD mający na celu ożywienie żeglugi przez ten niebezpieczny szlak.
Źródło: WP, PAP