Cel Kremla na wybory prezydenckie: Putin ma zdobyć 70 proc. głosów

70 proc. głosów dla kandydata Kremla przy 70 proc. frekwencji - tak mają wyglądać wyniki wyborów prezydenckich w Rosji w 2018 roku. Takie wymagania przed roku przed władzami regionalnymi miał przedstawić wiceszef prezydenckiej administracji Siergiej Kirijenko podczas tajnego spotkania z wicegubernatorami regionów - donosi portal RBC.ru.

Obraz
Źródło zdjęć: © GRIGORY DUKOR / POOL / AFP

Do spotkania miało dojść 24 grudnia w uniwersytecie korporacyjnym Sbierbanku w Moskwie. Portal powołuje się na trzech anonimowych uczestników rozmów. Wszyscy potwierdzają, że Kirijenko jasno przedstawił swoje oczekiwania co do wyniku wyborów, jednak nie wszyscy słowa te zinterpretowali tak samo. Według dwóch uczestników, było to wyraźnie przedstawione zadanie do wykonania. Według kolejnego, był to jeden z "celów szkoleniowych" przedstawionych na seminarium.

Przedstawiciel Kremla miał powiedzieć, że przyszłe wybory stanowić być "referendum zaufania" dla władz w Moskwie - stąd nacisk na wysoką frekwencję. Według źródeł RBC, wybory mają się odbyć w marcu 2018 roku. Wcześniej spekulowano, że dojdzie do przedterminowych wyborów. Podczas corocznej konferencji prasowej, pytany o to Putin powiedział jednak, że nie jest zwolennikiem takiego rozwiązania. Nie potwierdził też, czy wystartuje w najbliższych wyborach.

Zdaniem ekspertów, wynik 70 proc. głosów oddanych na obecnego prezydenta jest absolutnie w zasięgu możliwości. Kandydaci Kremla dwukrotnie otrzymywali wynik powyżej tego progu; w 2004 był to Putin (71,3 proc), w 2008 - Dmitrij Miedwiediew (70,3). Problemem jest jednak frekwencja. Najwyższą do tej pory frekwencję zanotowano w 2008 roku, kiedy wyniosła ona 69 proc.

- Wynik będzie taki, jaki zdecydują na Kremlu. Ale większy kłopot jest z frekwencją. Wskazuje to, że dojdzie prawdopodobnie do fałszerstw na szeroką skalę - mówi Aleksander Kokczarow, analityk IHS Jane w Londynie.

Tymczasem z frekwencją w przyszłych wyborach może być trudno. Jak przyznał na spotkaniu Kirijenko, rosyjska gospodarka tkwi w stagnacji i nawet jeśli ceny ropy naftowej wzrosłyby drastycznie, to i tak w budżecie nie będzie pieniędzy, by przykryć "pewne niepopularne decyzje", jakie będą musiały podjąć władze regionalne.

Wybrane dla Ciebie
Rozmowy pokojowe. "WSJ": Rosja i USA mają plany biznesowe
Rozmowy pokojowe. "WSJ": Rosja i USA mają plany biznesowe
Sikorski skieruje list do Nawrockiego. Chce "uświadomić"
Sikorski skieruje list do Nawrockiego. Chce "uświadomić"
Dramat w Strefie Gazy. Już 70 tysięcy ofiar wojny
Dramat w Strefie Gazy. Już 70 tysięcy ofiar wojny
Zwolnienia w kopalni Silesia? 700 osób zagrożonych
Zwolnienia w kopalni Silesia? 700 osób zagrożonych
Tysiące Airbusów nie wystartowały. Powodem błędny software
Tysiące Airbusów nie wystartowały. Powodem błędny software
Rosyjskie drony nad Mołdawią. Kiszyniów zamyka przestrzeń powietrzną
Rosyjskie drony nad Mołdawią. Kiszyniów zamyka przestrzeń powietrzną
Katastrofa pod Rzeszowem. Nowe informacje
Katastrofa pod Rzeszowem. Nowe informacje
Pośród protestów i blokad. AfD ma nową młodzieżówkę
Pośród protestów i blokad. AfD ma nową młodzieżówkę
Działo się w sobotę. Najważniejsze wydarzenia [SKRÓT DNIA]
Działo się w sobotę. Najważniejsze wydarzenia [SKRÓT DNIA]
Zginął po pobiciu. Zatrzymanych zostało jego dwóch znajomych
Zginął po pobiciu. Zatrzymanych zostało jego dwóch znajomych
Krytyka spadła na zakopiański hotel. Oburzona arabska turystka
Krytyka spadła na zakopiański hotel. Oburzona arabska turystka
Wójt Przechlewa przyznał się do spowodowania kolizji po pijanemu
Wójt Przechlewa przyznał się do spowodowania kolizji po pijanemu